NVIDIA pomoże wykryć depresję

Fot. Nvidia
Depresja to narastający problem w krajach rozwiniętych. Szybkie tempo życia, stres wynikający z przeładowania obowiązkami, często praca wypierająca życie rodzinne - przyczyn jest wiele. Szybkie wykrycie problemu ma niebagatelne znaczenie. Pomóc mają w tym badania prowadzone przez naukowców z MIT.

Czy karty graficzne NVIDIA Titan X zastąpią psychiatrów i psychologów? Raczej nie, ale mogą usprawnić całą opiekę zdrowia psychicznego. Potężne układy NVIDII wykorzystywane są w badaniach, które mają skutkować zautomatyzowaną diagnostyką depresyjną. Jak to ma działać? Oczywiście za wszystkim stoi SI.

Problem depresji, według badań w USA, dotyczy jednej osoby na 15 w przypadku osób dorosłych. W Polsce szacuje się, że stan ten dotyczy około 1,5 mln ludzi. Niestety, jest to choroba o dość trudnej diagnostyce. SI stoi więc przed bardzo poważnym wyzwaniem. Sztuczna inteligencja korzysta z metod podobnych do tych, jakie wykorzystują sami lekarze – zadaje pytania i na ich podstawie wyciąga wnioski.  Jak się okazuje, depresję można wykryć analizując ludzką mowę – słownictwo i określone zwroty. Naukowcy z MIT chcą jednak uzyskać SI na tyle wyspecjalizowaną, by była w stanie wyciągnąć podobne wnioski ze zwykłej, codziennej rozmowy. To pozwoliłoby bardziej skutecznie diagnozować problem.

Naukowcy z MIT do badań użyli komputera wyposażonego w 40 układów graficznych NVIDIA Titan X, a więc GPU wyspecjalizowanego w pracach nad obliczeniami uczenia maszynowego. Najpierw zespół badaczy podał SI fragmentami nagrań prawdziwych wywiadów, pomijając przy tym bezpośrednie pytania dotyczące depresji. Następnie wskazali kto z badanych rzeczywiście cierpi na depresję. W drugim etapie, już po przetworzeniu podanych wcześniej danych, SI miała przeanalizować kolejną porcję podobnie zbudowanych danych. Zadanie było pozornie proste – wskazać osoby cierpiące na depresje. Skuteczność okazała się wysoka, przekroczyła bowiem 70 procent. To pokrywa się rezultatami uzyskiwanymi przez lekarzy psychiatrów.

Tuka Alhanai to jedna z twarzy projektu badawczego MIT. Badania zespołu mogą wydatnie poprawić diagnostykę psychiatryczną (fot. MIT)

Kolejnymi etapami ma być analiza ruchu mięśni twarzy i gestykulacji. „Każdy stan, który możesz usłyszeć lub poczuć w mowie, lub za pomocą mowy ciała, maszyna powinna być w stanie określić” powiedziała Tuka Alhanai, jedna z osób pracujących przy projekcie „Nie ma znaczenia, czym jest ów sygnał – może to być mowa, może to być pisanie, może to być ruch szczęki, może to być napięcie mięśni. Będzie to bardzo nieinwazyjny sposób monitorowania tych rzeczy”. Temat depresji rozpoznawanej przez maszyny poruszaliśmy pod koniec ubiegłego roku. Jak się okazuje, chorzy chętniej zwierzają się maszynie niż człowiekowi, więc badania naukowców z MIT mogą prowadzić do przełomu w walce z tą chorobą. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.