Paul Vixie krytykuje Google za przechwytywanie ruchu internetowego w Chromecastach

Vixie to twórca protokołu Domain Name System, który tłumaczy nazwy stron na adresy IP. Programista zauważył, że Chromecast korzysta z zapisanego "na sztywno" adresu serwera DNS Google'a - 8.8.8.8. Specjalista uważa, że koncern nie powinien tak postępować.

Paul Vixie kupił Chromecast, aby oglądać w telewizorze filmy z YouTube’a. Zauważył jednak, że zamiast korzystać z serwera DHCP, sprzęt łączy się z serwerem nazw Google. Programista skrytykował koncern w grupie dyskusyjnej – Vixie twierdzi, że Google nie ma prawa przechwytywać ruchu.

Paul Vixie skrytykował Google w grupie dyskusyjnej (graf. CHIP)

Nie jest wykluczone, że to celowe działanie firmy z USA, które ma na celu ograniczenie hakerom możliwości włamywania się do urządzeń Chromecast. W styczniu pisaliśmy, że przestępcy włamali się do 65 tysięcy telewizorów, przejmując kontrolę nad odtwarzaczami strumieniowymi Google – potem co kilka minut wyświetlali użytkownikom klip z popularnym streamerem PewDiePie.

Chromecast pozwala kontrolować smart TV za pomocą aplikacji mobilnej. Urządzenie podłącza się do portu HDMI telewizora lub inteligentnego głośnika, dzięki czemu można odtwarzać filmy, muzykę i inne treści multimedialne np. ze smartfonu. Chromecast pełni rolę pośrednika pomiędzy telefonem a telewizorem. Od października w sprzedaży jest III generacja odtwarzaczy strumieniowych Google’a – w cenie od 150 do około 300 złotych, w zależności od modelu. | CHIP

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.