Ponad połowa graczy nie kończy gier

Fot. Rockstar Games
Redakcja serwisu Games Revolution na podstawie udostępnionych publicznie danych o trofeach, przeanalizowała wyniki dotyczące 12 bestsellerów na PS4. Okazało się, że gros osób nie dociera do końca rozgrywki. Dotyczy to zwłaszcza tutułów takich jak "Red Dead Redemption 2" czy "Assassin's Creed: Oddysey", gdzie rozgrywka trwać może kilkadziesiąt godzin.

Na pewno nikogo nie dziwi, że tylko nieliczni gracze „kompletują” gry, czyli przechodzą je w taki sposób, by zdobyć każde możliwe trofeum czy osiągnięcie. Jest to bowiem żmudny proces, wymagający często kilkukrotnego podejścia. Ale wydawać by się mogło, że zwykłe ukończenie gry to coś oczywistego, do czego dąży większość graczy. Tymczasem okazuje się, że jest odwrotnie. Przeważająca większość osób, przynajmniej według danych z serwerów PS4, nie dochodzi do finału opowieści.

Reklama

Spośród 12 ostatnich hitów konsoli Sony, tylko dwa tytuły zostały ukończone przez więcej niż połowę graczy. Najwięcej wytrwałości  miały te osoby, które wybrały „Detroit: Become Human” (teraz w ciekawej promocji). Zakończenie tej gry zobaczyło 61,7% osób, co mimo wszystko nie jest porywającą liczbą. Jest to o tyle zadziwiające, że mówimy tutaj o grze przygodowej, pozbawionej typowej akcji, w której nacisk położono fabułę. Nie wymaga ona dużego zaangażowania czy szczególnej zręczności. Tytuł zebrał też świetne recenzje, a i tak nie wszyscy dobrnęli do końca.

W „Detroit: Become Human” podejmujemy szereg decyzji moralnych mających wpływ na przebieg gry (fot. Sylwia Zimowska)

Na drugim miejscu jest „God of War” (obecnie również w promocji). Nad tą produkcją rozpływało się z zachwytu wielu graczy i recenzentów, ale tylko niecałych 54% osób przeszło całą rozgrywkę. Podobnie rzecz się ma w przypadku „Spider-Mana”, którego przeszło tylko 50,3% graczy. Najbardziej szokują wyniki dwóch wysokobudżetowych, rozbudowanych gier. Mowa o „Red Dead Redemption II”, który ukończyło jedynie 22% osób i „Assassin’s Creed: Odyssey” (promocja na wersję gold) rozgrywającego się w starożytnej Grecji. Ten ostatni tytuł do końca przeszedł jedynie co czwarty gracz.

Główna ścieżka fabularna w „Assassin’s Creed: Oddysey” to minimum 50 godzin gry (fot. Gamespot)

Najmniej wytrwali okazują się nabywcy remasterów starych gier. Lubianego niegdyś „Crasha Bandicoota” ukończyło raptem 12,6% osób. W tym przypadku zapewne wiele graczy kupiło grę z sentymentu, chcąc zweryfikować, czy oparła się próbie czasu, a niekoniecznie po to, by chcieć ją ukończyć.

Procent graczy, którzy ukończyli grę:

  1. Detroit: Become Human – 61,7%
  2. God of War – 53,6%
  3. Spider-Man – 50,3%
  4. Yakuza Kiwami 2 – 49,1%
  5. Uncharted 4: Kres złodzieja – 41,7%
  6. Darksiders III – 37,9%
  7. Far Cry 5 – 35,8%
  8. Persona 5 – 34,8%
  9. Assassin’s Creed Odyssey – 24,6%
  10. Red Dead Redemption II – 22%
  11. Dead Cells – 15%
  12. Crash Bandicoot – 12,6%

Powód braku wytrwałości  u graczy wydaje się oczywisty – wszystkie wymienione gry to produkcje, którym trzeba poświęcić kilkadziesiąt godzin (w niektórych przypadkach nawet więcej niż sto). Gracze najwyraźniej nie są w stanie poświęcić aż tyle czasu na rozrywkę.A przecież ciągle pojawiają się nowe hity, na które także nabiera się ochoty. Na własnym przykładzie mogę zaświadczyć, że gry z otwartym światem, choć początkowo zachwycają swoim ogromem (z roku na rok mapy rosną do niebotycznych rozmiarów), w praktyce rozpraszają wieloma aktywnościami, które skutecznie odrywają od głównej linii fabularnej. | CHIP

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.