chiński pies

W Chinach sklonowano policyjnego psa

Za 10 lat ma ruszyć "produkcja masowa".

Naukowcy z Uniwersytetu Rolniczego w Junnanie wraz z przedstawicielami firmy Sinogene z Pekinu przeprowadziły zabieg klonowania wilczaka chińskiego. Od siedmioletniej suczki zwanej Huahuangma pobrano komórki somatyczne pochodzące ze skóry. Zwierzę od wielu lat czynnie służyło w policji. Zdobyło nawet wyróżnienie od ministerstwa bezpieczeństwa publicznego za pomoc w śledztwach. Psy, które są równie skuteczne co Huahuangma zdarzają się bardzo rzadko. Zazwyczaj wyszkolenie wilczaka do takiego poziomu kosztuje ok. 400-500 tys. juanów i pochłania od czterech do pięciu lat.

Kunxun, sklonowany szczeniak, ma dopiero dwa miesiące, ale zdaniem specjalistów wykazuje już predyspozycje swojej „matki”. Według wstępnych szacunków zwierzę będzie mogło zostać pełnoprawnym psem policyjnym w wieku 10 miesięcy. To znaczna oszczędność czasu i pieniędzy – przynajmniej w teorii, ponieważ na ten moment koszty klonowania są bardzo wysokie. Dokładne kwoty zabiegu nie padły, ale jeden z naukowców, Wan Jiusheng, sugeruje, że dopiero za 10 lat będzie można mówić o klonowaniu psów policyjnych na masową skalę. Póki co planuje się utworzenie banku komórek somatycznych najlepszych psów policyjnych, które będą mogły być przechowywane przez 50 lat.

Kunxun jeszcze nie jest gotowa do służby, ale dzielnie trenuje (fot. Sinogene)

Po raz pierwszy psa sklonowano w 2005 roku w Korei Południowej. W wyniku zabiegu urodziły się dwa charty afgańskie. Jeden z nich zmarł po 22 dniach z powodu zapalenia płuc. Drugi o imieniu Snuppy przeżył 10 lat. W koreańskiej policji działa 6% sklonowanych zwierząt. Klienci indywidualni za kwotę ok. 80 tys. euro mogą sklonować w Korei własnego psa. | CHIP