windows 10

Windows 10 sam odinstaluje wadliwą aktualizację systemu

Czy to koniec stresujących update'ów?

Od czasu premiery Windows 10 w 2015 roku, jednym z jego największych problemów tego OS-a są aktualizacje, które nierzadko obniżają wydajność systemu, wywołują błędy albo nawet kasują pliki. Każda aktualizacja to stres dla użytkownika komputera i obawa, że po tym procesie coś znowu będzie nie tak. Na szczęście Microsoft w końcu znalazł wyjście z sytuacji. Gdy Windows wykryje problem po restarcie systemu, spróbuje go automatycznie rozwiązać poprzez odinstalowanie ostatniej aktualizacji. Dodatkowo przez 30 kolejnych dni Windows nie będzie w stanie automatycznie zainstalować łatki.

Dzięki temu Microsoft i jego partnerzy będą w stanie zbadać przyczynę awarii i ją rozwiązać. Po 30 dniach Windows spróbuje ponownie zainstalować automatycznie aktualizację. Oczywiście jeżeli użytkownik uzna, że aktualizacja nie powinna zostać odinstalowana, to będzie mógł ręcznie ją pobrać i zainstalować. Jeżeli jednak w dalszym ciągu system Windows nie będzie w stanie się uruchomić poprawnie, to ponownie odinstaluje łatkę.

Zmiany w systemie aktualizacji były potrzebne od dawna (fot. Sylwia Zimowska)

Warto zauważyć, że rozwiązanie wyeliminuje tylko jeden z problemów – najbardziej krytyczną usterkę uniemożliwiającą działanie systemu. Jeżeli łatka zaszkodzi niektórym sterownikom albo wyczyści dysk z plików nie związanych z Windows, jak to bywało w przeszłości, trzeba będzie sobie radzić samodzielnie lub czekać cierpliwie na kolejną aktualizację. | CHIP