black ops 5

Następna część Call of Duty zrywa z tradycją

Fot. Activision
W 2020 roku Sledgehammer Games nie przygotuje kolejnej części popularnej strzelanki. Za następne "Call of Duty" ma odpowiadać zespół Treyarch odpowiadający za markę "Black Ops".

W ciągu ostatnich piętnastu lat, gracze co roku otrzymywali nową grę z uniwersum „Call of Duty”. Plan wydawniczy nie zmieniał się od dobrych siedmiu lat: jednego roku dostawaliśmy grę od Treyarch, kolejnego od Infinity Ward, a następnego od Sledgehammer. Ponieważ w 2018 roku za sprawą Treyarch zostało wydane „Call of Duty: Black Ops IV”, a w tym roku Infinity Ward ma przygotować kolejną część z serii „Modern Warfare”, to w 2020 roku, zgodnie z harmonogramem powinniśmy zobaczyć „Call of Duty 2020” od studia Sledgehammer (w kooperacji ze studiem Raven). Tymczasem Kotaku dotarło do źródeł, które poinformowały, że Activision przekazało przyszłoroczną produkcję zespołowi Treyarch. Nieoficjalnie mówi się, że będzie to „Call of Duty: Black Ops 5”.

Reklama

Według informatorów, decyzja jest podyktowana konfliktem między studiami, który wpłynął negatywnie na jakość produkcji. Na początku roku 2018 ze studia odeszli też jego dwaj współzałożyciele, co spowodowało, że część pracowników odeszło do nowej firmy jednego z nich. Zmiana planów nie wszystkim się podoba, ponieważ oznacza to, że wbrew pierwotnym założeniom, zespół gry ma jedynie dwa, a nie trzy lata na przygotowanie tytułu. Niektórzy w związku z tym obawiają się nadgodzin i tzw. crunchu, czyli pracy po kilkanaście godzin bez przerwy.

Ostatnim wydanym tytułem serii jest „COD: Black Ops IV” (fot. Activision)

O samej grze niewiele jeszcze wiadomo. Z nieoficjalnych informacji wynika, że dotychczasowe dokonania Sledgehammer i Raven zostaną użyte do kampanii fabularnej w „Black Ops V”, która dotyczyć będzie okresu zimnej wojny. Premiera ma nastąpić jesienią 2020 roku, a sama gra będzie tytułem przejściowym, dostępnym zarówno na konsolach obecnej, jak i przyszłej generacji.

Reklama

Serwis Kotaku zdradził też przy okazji, że wbrew pierwszym, entuzjastycznym doniesieniom „Black Ops IV” nie sprzedało się tak dobrze, jak liczyło Activision. Producent rozważa rzekomo, czy przy okazji tegorocznej premiery kolejnego „Modern Warfare” nie wprowadzić modelu free-to-play, który mógłby przyciągnąć przed ekrany więcej graczy i wygenerować większe zyski. | CHIP

Tutaj znajdziecie kolejne wydania Call of Duty oraz gadżety dla graczy.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.