dr mario

Dr. Mario na Androida i iOS mocno rozczaruje wielu graczy

Fot. etsy
10 lipca Nintendo udostępni na smartfonach i tabletach grę "Dr. Mario World". Jest to tytuł oparty na grze logicznej z 1990 roku. Tyle tylko, że z pierwowzoru niewiele zostało.

Jako 32-letnia graczka z żalem spoglądam na to, co Nintendo zrobiło z kultowego dla wielu osób z mojego pokolenia tytułu. Z wciągającej i pięknie wyglądającej gry, w którą najfajniej grało się w dwie osoby, producent zrobił kolejną, niczym nie wyróżniającą się pozycję z gatunku „Dopasuj 3”. Do tego oczywiście skupioną na mikropłatnościach. Nawet oprawa wizualna nowego tytułu nie porywa. Wygląda to równie rozczarowująco, co pierwsza gra Nintendo na Androida i iOS – „Super Mario Run”.

Klasyczny „Dr. Mario” był trudniejszy

Klasyczna wersja „Dr. Mario” przypominała nieco „Tetris”. Gracz manipulował spadającymi z góry ekranu dwukolorowymi tabletkami, by ułożyć je na bakteriach. Gdy trzy połówki tabletki znalazły się obok albo nad bakterią, wirus znikał. Tempo gry było też bardzo szybkie, więc tamtejsza wersja uważana była za połączenie gry logicznej i zręcznościowej. Remake na systemy mobilne skupiony będzie na tym pierwszym elemencie. Nie będzie nas gonił czas, ale liczba tabletek na każdej z planszy.

W grze pojawią się mikropłatności

W zależności od tego, ilu kapsułek użyjemy do zwycięstwa, tyle otrzymamy bonusowych gwiazdek. Dzięki nim odblokujemy kolejne rundy. W „Dr. Mario World” Pojawią się nie tylko bakterie, ale też np. skorupy żółwi, które po usunięciu zlikwidują całą linię wirusów. Nie zabraknie również umiejętności specjalnych doktora i innych bonusów, które, jak widzimy na filmie powyżej, związane będą z walutą premium. A tak wyglądała rozgrywka w oryginalnej wersji:

Gra na sentymentach i odcinanie kuponów

Szkoda, że twórcy coraz częściej tak bardzo odchodzą od pierwowzorów. Zamiast przygotowywać po prostu uwspółcześnione wersje klasycznych gier (jak np. „Final Fantasy VII Remaster”), odcinają kupony. Zmieniają w nich tak wiele, że poza nazwą trudno doszukiwać się podobieństw. Jednym z „koszmarków” przyklaskujących tej idei jest przedstawiona na tegorocznych targach E3 „Contra Rogue Corps”. Ten tytuł odstrasza niskobudżetową, niedopracowaną grafiką 3D. I raczej nikt, nawet przez wzgląd na sentyment, nie będzie miał ochoty jej wypróbować. Jak będzie z „Dr. Mario World”? Przekonamy się już 10 lipca. Wtedy tytuł zadebiutuje na iOS i Androidzie. W przeciwieństwie do „Super Mario World”, cała gra będzie oparta na modelu free-to-play. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.