apple

Wpadł gang, który przez 7 lat organizował napady na sklepy Apple

Nowojorska policja we współpracy z FBI rozbiła szajkę, która ukradła ze sklepów Apple sprzęt o wartości kilkunastu milionów dolarów. Gang działał od co najmniej 2012 roku. Ale nie były to zwykłe kradzieże, a sprytne i dobrze przygotowane oszustwa.

Przestępcy podszywali się pod klientów za pomocą sklonowanych kart kredytowych, a także posługując się fałszywymi dokumentami tożsamości. Szajka działała w 34 stanach, cyklicznie organizujac wyjazdy i wyłudzając drogi sprzęt. Na ogół chodziło o iPhone’y. Członkowie gangu byli bardzo dobrze zorganizowani – każdy z nich miał przypisaną rolę: od organizowania akcji, przez fałszowanie dokumentów, po podszywanie się pod klientów Apple. Tych ostatnich udawali zazwyczaj nowo zwerbowani członkowie gangu. Za każdego wyłudzonego iPhone’a otrzymywali 100 dolarów. Urządzenia trafiały następnie do Nowego Jorku, gdzie mieściła się siedziba przestępczej organizacji. Skradziony sprzęt był potem sprzedawany przez paserów na czarnym rynku. W ciągu 7 lat gang ukradł ponad 19 milionów dolarów (około 70 milionów złotych). Zarzuty usłyszało 6 osób, które wypuszczono po wpłaceniu kaucji w wysokości 100 tysięcy dolarów.

Członkom gangu postawiono zarzuty (graf. NYPD)

W zeszłym roku informowaliśmy w CHIP-ie o fali kradzieży w amerykańskich sklepach Apple. Wtedy poza wyłudzeniami złodzieje stosowali też mniej wysublimowane metody: kilka osób wbiegało do sklepu i w świetle kamer monitoringu oraz na oczach klientów zabierało wystawione na sprzedaż urządzenia. | CHIP

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.