elon musk

Elon Musk chce zrzucić na Marsa bombę jądrową

Założyciel Space X, na swoim koncie na Twitterze nawołuje do zbombardowania Marsa bronią jądrową. Zdaniem przedsiębiorcy i wizjonera, miałoby to pomóc w terraformowaniu Czerwonej Planety. Jednak bardzo możliwe, że jest to po prostu kolejny chwyt marketingowy.

Na swoim koncie na Twitterze Elon Musk umieścił krótki, ale wiele znaczący wpis, który można przetłumaczyć jako: „Zbombardować Marsa!”. Oczywiście, jak w innych tego typu sytuacjach, przedsiębiorca nie wyjaśnił dokładnie, o co chodzi i czemu należałoby zrzucić bombę jądrową na Czerwoną Planetę. Stąd zdziwienie u osób, które nie śledzą wszystkich wypowiedzi wizjonera. Wcześniej jednak wielokrotnie Musk twierdził, że zbombardowanie powierzchni Marsa bronią jądrową może uwolnić zalegające pod nią gazy cieplarniane takie jak dwutlenek węgla i metan. W ten sposób, zdaniem Muska, można stworzyć warunki do życia dla przyszłych astronautów-kolonistów, którzy wybiorą się w podróż na Czerwoną Planetę.

Naukowcy nie są przekonani do pomysłu Elona Muska

Jednak wielu naukowców sceptycznie podchodzi do tego pomysłu. Opierają się na danych, jakie do tej pory zebrały sondy Mars Reconnaissace Orbiter i Mars Odyssey. Wynika z nich, że na czwartej planecie od Słońca jest zbyt mało dwutlenku węgla. Dlatego też terraformowanie Marsa w ogóle nie jest możliwe. Dwutlenek węgla znajduje się w trudno dostępnych miejscach, w czym teoretycznie mogłoby pomóc zbombardowanie Czerwonej Planety. Jednak nawet jeśli miałoby do tego dojść, w marsjańskiej atmosferze gazu byłoby wciąż zbyt mało, żeby wywołać efekt cieplarniany. Tymczasem SpaceX już zaczęło… sprzedawać koszulki z nadrukiem „Zbombardować Marsa” w cenie 25 dolarów za sztukę.

koszulka nuke mars od spacex
SpaceX już zarabia na nowym pomyśle Elona Muska (graf. CHIP)

Elon Musk lubi i potrafi szokować. Jego wpisy na Twitterze często wywołują konsternację. Nie wiadomo kiedy założyciel takich firm jak PayPal, SpaceX i Tesla mówi poważnie, a kiedy stroi sobie żarty. Z tego powodu wszelkie jego deklaracje trzeba brać w cudzysłów. Niekiedy jednak aktywność na Twitterze jest powodem zmartwień przedsiębiorcy. Tak się stało we wrześniu ubiegłego roku, kiedy musiał ustąpić ze stanowiska przewodniczącego rady nadzorczej Tesli i zapłacić 20 milionów dolarów kary. Powodem tego kosztownego zamieszania był… tweet. Elon Musk twierdził, że wykupi akcje Tesli w cenie 420 dolarów za sztukę. Do tego jednak w końcu nie doszło. | CHIP

Łazik Curiosity wykrył duże stężenie metanu na Marsie

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.