człowiek na hulajnodze elektrycznej

Niespodzianka – hulajnogi elektryczne wcale nie takie eko

Amerykańscy naukowcy wykazali, że wynajmowanie hulajnóg elektrycznych nie jest dobre dla środowiska. Korzystanie z tych popularnych urządzeń powoduje wyższą emisję gazów cieplarnianych niż w przypadku jazdy autobusem. Jak w szczegółach wygląda rachunek i z czego wynika?

Naukowcy z Uniwersytetu Północnej Karoliny przyjrzeli się śladowi węglowemu, który pozostawiają po sobie wynajmowane hulajnogi elektryczne. Ślad węglowy jest sumą emisji gazów cieplarnianych określaną jako ekwiwalent CO2. Badacze wzięli tu pod uwagę energię potrzebną do produkcji i dystrybucji pojazdów. Sprawdzili też, jak na środowisko wpływa infrastruktura związana z wynajmem. Co się okazało? Że dla naszej planety byłoby lepiej, gdyby hulajnogi cieszyły się mniejszą popularnością…

A teraz konkrety. Koszt produkcji elektrycznych jednośladów autorzy raportu oszacowali na podstawie modelu Xiaomi M365. Uwzględnili też transport urządzeń z Chin do Północnej Karoliny (niemal 16 tysięcy kilometrów). Te dwie składowe stanowią 50% śladu węglowego każdej hulajnogi. Za kolejne 43% odpowiada emisja związana z obsługą pojazdów. Chodzi o to, że niektóre firmy udostępniające sprzęt umożliwiają pozostawianie ich poza stacjami dokującymi. To zaś wymusza codzienne zbieranie hulajnóg w celu naładowania akumulatorów i późniejsze rozwożenie z powrotem do stacji. Naukowcy zsumowali całość zużycia energii i obliczyli, że jeden przejechany kilometr na wynajętej hulajnodze elektrycznej odpowiada emisji 126 gramów dwutlenku węgla. To więcej niż w przypadku osoby pokonującej ten sam dystans w zapełnionym autobusie – choć mniej niż w sytuacji, kiedy jechalibyśmy samochodem.

hulajnogi elektryczne xiaomi m365
Za przykład posłużyła hulajnoga Xiaomi M365 (fot. Xiaomi)

W ramach badania autorzy przeprowadzili też ankietę, w której pytali wynajmujących hulajnogi elektryczne o to, jaki środek transportu wybraliby, gdyby jednoślady były niedostępne. 34% ankietowanych sięgnęłoby po własne samochody lub carsharing, a 11% wsiadłoby do autobusu. Za to 49% wskazało rower lub pieszą wędrówkę. Z tych deklaracji wynika, że brak hulajnóg obniżyłby łączną emisję gazów cieplarnianych. Twórcy analizy przyjęli, że pojedyncza hulajnoga jest wykorzystywana przez co najmniej 6 miesięcy.

Reklama

Niemniej badacze nie przekreślają hulajnóg jako sensownego środka transportu, bo i tak są one dużo lepszym wyborem niż samochody. Naukowcy proponują natomiast, co można poprawić w ekologicznym funkcjonowaniu elektrycznych jednośladów. Warto np. skrócić trasy pokonywane przez pracowników zbierających hulajnogi, z kolei obsługa mogłaby jeździć niskoemisyjnymi samochodami. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.