Uzależnienie od sieci to skutek autoodtwarzania filmów?

Amerykański senator z Partii Republikańskiej, Josh Hawley, domaga się zakazu automatycznego odtwarzania filmów i stron ładujących się bez końca. Jego zdaniem te mechanizmy mają na celu uzależnienie użytkownika.

Uzależnienie od sieci, choć nie jest jeszcze jednostką medyczną, jest już powszechnie spotykanym zjawiskiem. Sprzyja temu m.in. fakt, że wiele serwisów internetowych stosuje zabieg mający maksymalnie przedłużyć czas przebywania tak zwanego „unikalnego użytkownika” na stronie. Stąd dynamiczne ładowanie treści w trakcie przewijania w dół ekranu. Niekończące się strony najczęściej można spotkać na portalach społecznościowych takich jak Facebook czy Twitter, a także w aplikacjach mobilnych. Podobny mechanizm stosuje m.in. YouTube, który po zakończeniu jednego filmu automatycznie zaczyna odtwarzać kolejny, zazwyczaj na podobny temat. Wszystko po to, by jak najdłużej zatrzymać użytkownika. Sprzyja to zjawisku tzw. cyberbumelowania. Zapewne znacie je z autopsji.

Amerykański senator Josh Howley chce wprowadzić zakaz automatycznie odtwarzanych filmów i niekończących się stron internetowych (fot. Senat USA)

Takie praktyki nie podobają się amerykańskim politykom, a szczególnie jednemu z nich, który uznał, że uzależnienie od sieci może być m.in. wynikiem działania funkcji autoodtwarzania filmów. Senator Josh Hawley napisał projekt ustawy zatytułowanej Social Media Addiction Reduction Technology Act (w skrócie SMART Act). Jak sama nazwa wskazuje, nowe prawo ma doprowadzić do ograniczenia stosowania mechanizmów, których zadaniem jest jak najdłuższe zatrzymanie odbiorcy na stronie.

Reklama

Serwisy nie robią tego oczywiście bezinteresownie. Im dłużej internauta przebywa na stronie, tym większą liczbę reklam zobaczy (co nie do końca dotyczy polskich użytkowników sieci, którzy jak wiemy wyspecjalizowali się w stosowaniu adblocków). Jak wiadomo czas to pieniądz.

Polak blokuje reklamy jak nikt

Choć pomysł amerykańskiego polityka może budzić kontrowersje, problem uzależnienia od serwisów społecznościowych, czy internetu jest realny. Od zwykłego, powiedzmy, cyberbumelowania od siecioholizu droga niedaleka.  Tematem tym zajmuje się serwis Uzależnienia behawioralne. Można w nim znaleźć m.in. rodzaj uzależnień od internetu. A także spróbować zmierzyć się z pytaniami testowymi, by sprawdzić, czy miłość do filmików ze śmiesznymi kotami jest tylko niewinnym hobby, czy już poważną obsesją.  | CHIP

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.