Profoto C1 i C1 Plus – kompaktowe lampy błyskowe, by zrobić dobre zdjęcie telefonem

Kluczem do zrobienia idealnego zdjęcia jest dobre oświetlenie. Jednak pomimo coraz lepszych aparatów, smartfony mają spore ograniczenia w tym zakresie, ponieważ konstrukcja urządzeń mobilnych nie zawsze pozwala uzyskać satysfakcjonujący efekt. Rozwiązaniem są kompaktowe lampy studyjne, którymi można sterować za pomocą aplikacji.

Szwedzka firma Profoto zajmuje się produkcją systemów oświetlenia studyjnego od 1968 roku. Z urządzeń tego producenta korzystają najlepsi na świecie fotografowie, tacy jak Annie Leibovitz czy David LaChapelle. Teraz, Profoto postanowiło iść z duchem czasu i otworzyło się na fotografię mobilną. Lampy studyjne C1 i C1 Plus to rozwiązanie dla osób, które nie chcą rezygnować z doskonałej jakości zdjęć, a jednocześnie cenią sobie wygodę jaką zapewniają smartfony.

Profoto C1 i C1 Plus
Kompaktowe lampy Profoto C1 i C1 Plus pozwolą zrobić wysokiej jakości zdjęcie za pomocą smartfonu (fot. Profoto)

Obie lampy są niewielkich rozmiarów, dzięki czemu można je zmieścić w dłoni. Model C1, kosztujący 1290 zł, przeznaczony jest wyłącznie do współpracy ze smartfonami, zaś C1 Plus to lampa (droższa o tysiąc złotych), będąca pełnoprawną częścią rodziny Profoto, gdyż poza możliwością wyzwalania jej z poziomu aparatów (wyzwalaczem Air Remote), umożliwia także wykorzystywanie kompatybilnych modyfikatorów Clic (narzędzi do kształtowania światła doskonale znanych użytkownikom lamp Profoto A1 czy A1X). Aby wygodniej pracować z C1 Plus, można zamontować ją na statywie. Daje to więcej opcji profesjonalistom, którzy za pomocą smartfona mogą uzyskać artystyczny efekt. Cena pojedynczego filtra z serii Click wynosi 199 zł, w zestawie 569 zł.

Obecnie studyjne lampy szwedzkiego producenta działają jedynie z iPhone’ami (fot. Profoto)

Niestety, z urządzeń mogą obecnie skorzystać jedynie użytkownicy smartfonów Apple (modele iPhone 7 i nowsze). Biorąc pod uwagę rozwój fotografii mobilnej, ograniczenie się jedynie do urządzeń amerykańskiego producenta można uznać za błąd. Dlatego miejmy nadzieję, że z kompaktowych lamp studyjnych Profoto będą mogli w swojej pracy skorzystać także twórcy posiadający najnowsze smartfony z Androidem na pokładzie, bo oświetlenie to faktycznie pięta achillesowa fotografii mobilnej. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.