napis nienawiść na ścianie

Facebook walczy z mową nienawiści, ale zarabia na niej miliony

Mimo polityki zabraniającej mowy nienawiści na portalu, Facebook wyświetlał reklamy grup, które nie kryły się ze swoimi uprzedzeniami do imigrantów i osób LGBT. Z podsumowania portalu Readsludge wynika, że od maja ubiegłego roku serwis społecznościowy zarobił kilka milionów złotych od 38 reklamodawców.

Południowe Centrum Pomocy Prawnej Ubogim (Southern Poverty Law Center; SPLC), monitoruje ponad 1 tys. organizacji siejących nienawiść. Kilkadziesiąt z nich korzysta z reklam na Facebooku, żeby popularyzować swoje poglądy. Na niektórych banerach można było przeczytać, że imigranci to najeźdźcy, a osoby LGBT to zło wcielone. I to wszystko w świetle Standardów społeczności Facebooka, które nie pozwalają na treści propagujące nienawiść w portalu.

Reklama

Serwis Readsludge wnikliwie przyjrzał się kwotom, które Facebook zarobił dzięki nienawistnym reklamom. Było to możliwe dzięki Raportowi Biblioteki reklam udostępnianym przez platformę Marka Zuckerberga. Zgodnie z zasadami, reklamodawcy poruszający kwestie społeczne i polityczne muszą ujawnić, kto zapłacił z reklamę. Okazało się, że Facebook zarobił równowartość ponad 6,4 mln złotych, z czego większość, bo 3,85 mln, pochodziła z reklam o tematyce antyimigranckiej. Kolejne 2,2 mln złotych to kwota za reklamy od organizacji przeciwnych ruchom LGBT. Za to niemal 280 tys. złotych zapłacili przeciwnicy muzułmanów.

mowa nienawiści w reklamach na fb diagram
Autorzy raportu zwracają uwagę na to, że posty antyimigranckie i przeciwne muzułmanom często trudno było rozdzielić (graf. readsludge.com)

Warto przy tym zwrócić uwagę na to, że Facebook udostępnił raporty Biblioteki reklam dopiero w maju ubiegłego roku. Dlatego niemożliwe jest podliczenie wcześniejszych wydatków na nienawistne posty sponsorowane. Wśród najhojniejszych reklamodawców znalazła się Federacja na rzecz Reformy Amerykańskiej Imigracji, Alliance Defending Freedom – organizacja przeciwna osobom LGBT, a także podobna do niej w postulatach Family Research Council.

facebook wykryte wpisy z mową nienawiści
Portal społecznościowy zwraca uwagę na to, że coraz lepiej radzi sobie z wykrywaniem i usuwaniem postów siejących nienawiść (graf. Facebook)

Tymczasem Facebook przekonuje, że i tak radzi sobie coraz lepiej z wykrywaniem mowy nienawiści. Obecnie (dane z marca 2019 roku) potrafi wykryć nawet 65 proc. zakazanych treści, zanim zostaną zgłoszone przez użytkowników. To duża zmiana, jeśli wziąć pod uwagę, że 2 lata temu było to 24 proc. W pierwszym kwartale bieżącego roku z serwisu Marka Zuckerberga zniknęły 4 mln nienawistnych wpisów. Facebook przekonuje, że wciąż inwestuje w technologię, która pozwoli mu reagować jeszcze szybciej i trafniej na posty łamiące Standardy społeczności. Jednak autor raportu Readsludge zwraca uwagę na to, że Facebook owszem, usuwa posty, ale nie konta, które je tworzą. | CHIP

WARTO PRZECZYTAĆ:

FELIETON: komentarz, hejt, lincz, czyli…

1
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.