TEST: Pamięci HyperX Fury RGB DDR4 RGB 2 x 8 GB – podświetlany RAM

Kodowa nazwa testowanego dziś zestawu pamięci HyperX Fury RGB to HX432C16fb3K2/16. Mało kto to zapamięta, ale w praktyce oznacza to komplet dwóch modułów typu DDR4 o taktowaniu 3200 MHz przy CL16. Nie brzmi porywająco? A jeśli dodamy do tego efektowne podświetlenie oraz zgodność tegoż z systemami zarządzania kolorami wszystkich znaczących producentów? Poza tym mamy tu dodatkowo wsparcie dla interesującej technologii HyperX Infrared Sync.

W skrócie

  • efektowny wygląd
  • synchronizacja podświetlenia
  • przyzwoita wydajność
  • rozsądna cena
  • istnieją moduły wyraźnie szybsze

Rozsądnie wyceniony zestaw pamięci o efektownym podświetleniu i niezłej wydajności. HyperX Fury RGB to dobry wybór dla komputerów klasy średniej i nieco wyższej - tam gdzie znaczenie ma kompromis pomiędzy ceną i wydajnością.

Testujemy moduły RAM HyperX Fury RGB, a więc pamięci z podświetleniem. Pamięć RAM w desktopach występuje obecnie głównie w formie kości typu DDR4 (przynajmniej do czasu premiery kolejnej generacji pamięci, zapewne w 2021 roku). Te różnią się jednak między sobą dość drastycznie, a to z kolei sprawia, że możliwości konkretnych modułów bywają bardzo różne. Jestem zdania, że lepiej jest mieć więcej nieco wolniejszego RAM-u, niż niewiele szybkiego. Przy składaniu nowego komputera, ale też modernizacji nieco starszego, biorąc pod uwagę aktualne ceny, nie byłbym w stanie z ręką na sercu polecić zakupu modułów wolniejszych niż 3000 MHz. Oczywiście, oficjalne wsparcie przez większość procesorów kończy się dużo niżej, ale jak wszyscy doskonale wiemy, to tylko teoretyczne ograniczenie. Na dobrej płycie głównej właściwie zawsze możemy ów limit wyraźnie przekroczyć. Testowane dziś pamięci to dobry przykład kompletu modułów, który łączy rozsądną cenę z niezłą wydajnością, uzyskaną m.in. poprzez taktowanie 3200 MHz oraz niezbyt wysokie (CL16) opóźnienia. 

Testy odbyły się na platformie z procesorem AMD i chipsetem X570 (fot. Krzysztof Bogacki/CHIP)

Platforma testowa

W niektórych przypadkach trzeba pamiętać o tym, że szybkość pamięci operacyjnej przekłada się także na wydajność procesora. Dobrym tego przykładem są procesory AMD Ryzen generacji trzeciej, korzystające z mikroarchitektury Zen 2. Dlatego właśnie test nowych pamięci firmy Kingston HyperX HX432C16fb3K2/16 postanowiłem przeprowadzić właśnie z zastosowaniem nowego procesora czerwonych. 

Testowane dzisiaj pamięci to moduły o dostępnych dwóch profilach XMP:

  • 3200 MHz / 16-18-18-36
  • 3000 MHz / 15-17-17-36

Jest to zestaw 2 x 8 GB, a więc najchętniej obecnie wybierana konfiguracja pamięci. Moduły HyperX HX432C16fb3K2/16 korzystają z kości wyprodukowanych przez SK Hynix, cechujących się całkiem niezłymi opóźnieniami i raczej dobrą opinią. Kingston konsekwentnie rozwija markę HyperX jako tę, której produkty niegdyś kojarzony dużo bardziej z gamingiem teraz stanowią oferta premium w portfolio producenta. Nowe kości pamięci nie są przy tym drogie. Aktualnie kosztują 369 zł. 

Pamięci te występują także w wersjach dostosowanych do wyższych częstotliwości – do 3466 MHz (fot. Krzysztof Bogacki/CHIP)

Testy przeprowadzaliśmy na maszynie, którą można bliżej poznać także w recenzji procesora AMD Ryzen 5 3600X który miałem przyjemność testować w sierpniu. Ten wybór jest nieprzypadkowy. Szybkość pamięci w przypadku platformy AMD wpływa bowiem w widoczny sposób na wydajność procesora, a przynajmniej jest to bardziej zauważalne niż na platformie Intela. Testy przeprowadziliśmy z zastosowaniem płyty głównej MSI MEG X570 Godlike, zasilacza SilentiumPC Supremo FM2 Gold 750W i nośnika danych Corsair MP600 2 TB korzystającego z PCIe 4.0, a także karty graficznej GeForce RTX 2060 Super produkcji Gainwarda. 

HyperX Fury RGB i testy wydajności

W testach syntetycznych nowe pamięci HyperX wypadają całkiem przyzwoicie. Passmark 9.0 wskazuje wynik dla podsystemu pamięci operacyjnej na poziomie ponad 2800 punktów. Co zaskakujące, to więcej niż w przypadku modułów, które oryginalnie posłużyły nam do testów tego samego CPU. Były to moduły G.Skill 2 x 16 GB DDR4-3600, a więc nie tylko bardziej pojemne, ale też wyżej taktowane. Skąd wyższy rezultat? Mogę jedynie przypuszczać, że jest to efekt dość wczesnych wersji BIOSu płyty głównej przy oryginalnych testach. 

Wynik w PassMark 9.0 jest dość wysoki. Konfiguracja z Ryzenem 5 3600X i pamięciami HyperX sprawdziła się lepiej niż identyczna maszyna z szybszymi modułami G.Skill.

Podobnie wysokie wskazania uzyskujemy w PCMark 10. Tu także otrzymujemy nieco lepszy rezultat niż przy pamięciach G.Skilla. Przyczyna jest zapewne ta sama, chociaż różnica w wynikach staje się bardzo nieznaczna.

PCMark 10 bada ogólna zastosowania komputera.

Sprawdziliśmy też jakie osiągi uzyskują nowe pamięci w programie Aida64. Uwagę zwracają przede wszystkim wysokie transfery w odczycie, gdzie testowany zestaw osiągnął 45,815 GB/s. W teście wykonywania kopii pamięci udało się natomiast uzyskać rezultat 45,317 GB/s Zapis to już natomiast 28,798 GB/s. Wyraźnie niżej i nieco słabiej niż w przypadku topowych konfiguracji, ale mniejsza w tym wina samych modułów niż kontrolera RAM. Czas oczekiwania pamięci wyniósł natomiast 79,1 ns, co nie jest oczywiście porażającym wynikiem, ale też należy pamiętać, że w tej kategorii układy AMD zwykle nieco ustępują Intelowi. 

Reklama

Sprawdziliśmy także wpływ pamięci na wydajność CPU. Ryzen 5 3600X to świetny procesor, ale, tak jak wszystkie nowe układy AMD, jest dość podatny na wydajność zastosowanych modułów pamięci. Dlatego np. łączenie go z najtańszymi modułami taktowanymi poniżej 3000 MHz nie ma większego sensu w kontekście rozsądnych cen pamięci takich jak bohater dzisiejszego testu. Porównaliśmy wyniki w teście silnie polegającym na wydajności CPU, a więc Cinebench, zarówno w wersji R15, jak i nowszej R20, uzyskane na modułach G.Skill 2 x 16 GB DDR4-3600 oraz HyperX Fury 2 x 8 GB DDR4-3200.

Wynik uzyskany na pamięciach HyperX.

W Cinebench R15 procesor wsparty pamięciami HyperX Fury RGB uzyskał 1583 punkty w teście wielordzeniowym oraz 195 w jednordzeniowym. Z wyżej taktowanymi pamięciami G.Skilla uzyskaliśmy, odpowiednio, 1604 punkty i 199 punktów. Nieco mniejszy dystans dzieli obie konfiguracje w nowszym Cinebench R20.

Wynik w nowszym Cinebenchu jest mniej podatny na wpływ pamięci RAM.

W nowszej wersji oprogramowania firmy Maxon testowane dziś pamięci sprawdziły się nieźle. Procesor osiągnął 3664 punkty w teście wielowątkowym i 491 punktów w jednowątkowym, a przy szybszych i droższych modułach G.Skilla rezultaty to, odpowiednio, 3667 i 494 punkty. Różnica, jak widać, uległa zdecydowanemu ograniczeniu. Przy nadarzającej się okazji sprawdzę czy mniejszy wpływ wydajności RAM to ogólna cecha nowego benchmarku firmy Maxon.

Wydajność nowych pamięci HyperX Fury RGB z nas nie zaskoczyła. Modułów o taktowaniu 3200 MHz i zbliżonych opóźnieniach widzieliśmy już sporo. Niemniej jednak jest to dla nas pewne potwierdzenie, że aktualnie kupowanie wolniejszych niż 3000 MHz pamięci mija się z celem. Chyba, że mówimy o kościach do laptopów, ale to zupełnie inna bajka.

Podświetlenie

Wydajność to jednak nie jedyna zaleta nowych pamięci HyperX Fury RGB. Jest nią także wbudowany system podświetlenia, który podobnie jak w modułach Predator, które testowaliśmy rok temu, także jest w pełni zarządzalny. Tym samym możemy bardzo szybko dostosować wygląd pamięci do reszty obudowy synchronizując kolory którymi mienią się LED-owe paski na ich szczycie z resztą podświetlanych komponentów w naszym komputerze. Do wyboru mamy oczywiście całą paletę RGB. System podświetlenia działa zgodnie z oprogramowaniem dostarczonym przez MSI, ale nie tylko. Jest zgodny także z oprogramowaniem innych, wiodących producentów płyt głównych. Ponieważ moduły HyperX Fury RGB wykorzystują technologię 

Podsumowanie – czy warto kupić HyperX Fury RGB?

Nowe pamięci HyperX Fury RGB to świetny kompan dla procesorów AMD Ryzen, ale także dla układów Intela. Te drugie są nieco mniej kapryśne jeśli chodzi o dobór modułów RAM. Pierwsze natomiast charakteryzują się dużym apetytem na szybkie pamięci. Jednak najwyżej taktowane moduły dostępne na rynku są niestety także bardzo drogie i większość użytkowników kupujących komponenty z tzw. średniej półki będzie szukało także kompromisu w kategorii pamięci RAM. I tutaj właśnie jest miejsce dla nowych modułów HyperX.

Pamięci HyperX Fury RGB sprawdzą się świetnie także na płytach tańszych niż kosztujący 3000 zł potwór produkcji MSI (fot. Krzysztof Bogacki/CHIP)

Sięgać po nie powinni przede wszystkim wszyscy ci, którzy nie chcą na RAM wydać fortuny, a którym jednocześnie zależy na wewnętrznej estetyce komputera przy zachowaniu niezłej wydajności. Dzięki efektownemu podświetleniu nowe moduły wyglądają atrakcyjnie, a przy tym działają całkiem dobrze i nie drenują portfela. Tak więc do procesorów AMD Ryzen 5 oraz Intel Core i5 będą naprawdę dobrym rozwiązaniem. | CHIP

W naszych rankingach znajdziecie wyniki testów pamięci DDR4 dla platformy AMD.

0

Ze względu na ciszę wyborczą premoderujemy wszystkie komentarze, które mogą pojawiać się z opóźnieniem. Uprzejmie prosimy o cierpliwość.

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.