planety

Jak wyglądałoby niebo, gdyby planety zastąpiły nasz Księżyc?

Nicholas Holmes, twórca kanału Yeti Dynamics, kilka lat temu przygotował animację ukazującą ciekawą symulację planet Układu Słonecznego. Warto ją zobaczyć, choć jak podkreśla planetolog z japońskiej agencji kosmicznej, w rzeczywistości na Ziemi nie byłoby tak spokojnie, jak na materiałach Holmesa.

Pierwszy film został powstał w 2013 roku. Przedstawia on widok naszego nieba przy założeniu, że planety naszego układu znajdowałyby się w takiej odległości jak Księżyc. Holmes pokazał jak wspaniale prezentowałby się chociażby Saturn ze swoimi pierścieniami. Obraz planet przygotowany został w programie do tworzenia trójwymiarowej grafiki i animacji 3D Max i zostały zaprojektowane z zachowaniem właściwych proporcji.

7 miesięcy temu Holmes przygotował jeszcze bardziej spektakularną animację. Nagranie poniżej przedstawia sytuację, w której wszystkie planety Układu Słonecznego znalazłyby się w przestrzeni pomiędzy Ziemią, a Księżycem (fizycznie naprawdę mogłyby się tam zmieścić). Materiał jest bardziej dynamiczny, bo pokazuje też kadry pod różnym kątem oraz cykl dnia i nocy. Jak tłumaczy amator astronomii – przygotował te filmy po to, by zaspokoić własną ciekawość. Więcej animacji możecie zobaczyć na kanale Nicholasa Holmesa.

Holmes zaproponował także prosty sposób na zrozumienie jaką wielkość ma Księżyc w stosunku do Jowisza. „Jeżeli uznamy, że niebo, które widzimy będzie naszą wyciągniętą ręką, a Księżyc dziesięciocentówką leżącą na dłoni, to Jowisz byłby wtedy talerzem obiadowym. Nie zająłby całego nieba, ale byłby naprawdę duży”.

James O’Donoghue, planetolog z NASA, docenia pracę Holmesa, ale podkreśla, że nie do końca jest wierna prawdzie. Po pierwsze ilość światła słonecznego, które pada na planety odbiega od rzeczywistości. Na pewno nie byłyby one tak jasne jak widzimy na symulacji. Do tego są one przechylone w niewłaściwym stopniu i nie obracają się z prawidłową prędkością. Ponadto gdyby Jowisz, Saturn lub Uran pojawiłyby się w miejscu Księżyca, Ziemia sama stałaby się jednym z księżyców tej planety. – Początkowo płaszcz i skorupa Ziemi byłyby przyciągane przez Jowisza, a następnie rozpadłyby się jak karmelowa skorupka crème brûlée – dodaje planetolog. Filmy ogląda się więc przyjemnie, ale na nasze szczęście to tylko filmy. | CHIP

3
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.