Stany Zjednoczone i Tajwan prowadzą manewry w cyberprzestrzeni

W ramach Ofensywnych i Obronnych Ćwiczeń w Cyberprzestrzeni, tajwańskie władze sprawdzą, czy są w stanie ochronić rządowe strony przed atakami. Próby naruszenia ich zabezpieczeń podejmują zespoły z 15 krajów.

Tajwan wraz z Amerykańskim Instytutem na Tajwanie (AIT) biorą udział w symulacji cyberwojny. Ćwiczenia są podzielone na dwie części. Pierwsza ma badać reakcje urzędników na oszustwa, w których “przestępcy” będą podszywać się pod kogoś innego. Dlatego też na swoje skrzynki odbiorcze poczty elektronicznej dostają wiadomości, które są najczęstszą formą cyberataków. Druga część ma sprawdzić, jak z naruszeniami zabezpieczeń poradzą sobie instytucje rządowe, a także sektor prywatny.

Wicepremier Tajwanu, Chen Chi-mai, poinformował, że poza Tajwanem, w ćwiczeniach biorą udział zespoły z 15 innych państw. Wszystkie będą drużynami atakującymi. Jedynie tajwański zespół będzie miał za zadanie bronić infrastruktury. Chen dodał, że ma nadzieję, że efektem ćwiczeń będzie zarówno poprawa w zakresie bezpieczeństwa cybernetycznego na Tajwanie, jak i większa współpraca pomiędzy państwami, które mogłyby w przyszłości stworzyć wspólną sieć zabezpieczeń przed cyberatakami.

chen chi-mai wicepremier tajwanu
Chen Chi-mai przekazał, że zespoły atakujące pochodzą z Europy, Azji i Ameryki (fot. Wikipedia)

Amerykański Instytut przekonuje, że ćwiczenia są  związane z zagrożeniem ze strony Korei Północnej. Zresztą same symulacje dotyczą ataków ukierunkowanych na inżynierię społeczną i przestępstwa finansowe, których podejmują się hakerzy działający na zlecenie północnokoreańskich władz. Tymczasem Tajwańczycy informują, że najczęstsze cyberataki wymierzone w mieszkańców i urzędy wyspy, pochodzą z kontynentalnych Chin. Liczba ataków w przemyśle technologicznym wspieranych przez Państwo Środka w 2018 roku była siedmiokrotnie wyższa, niż w 2017 i cały czas rośnie. Każdego miesiąca w tym roku Tajwan musi chronić swoje systemy przed 60 milionami cyberataków. Władze wyspy twierdzą, że 60 proc. z nich pochodzi w Chin.

Reklama

Chen Chi-mai przekazał, że wszystkie działania na wyspie odbywają się w oparciu o Cyber Storm – ćwiczenia Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA. Cyber Storm ma zwiększać gotowość na wypadek ataków cybernetycznych w sektorze prywatnym i publicznym. Stany Zjednoczone sprawdzają zabezpieczenia swoich systemów co 2 lata, od 2006 roku. Tajwan chciał wziąć udział w ostatniej edycji, która odbyła się wiosną ubiegłego roku, ale nie został zaproszony. | CHIP

1
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.