Musk

Musk wygrał proces o zniesławienie

Musk wygrał piątkowy proces, w którym został pozwany o nazwanie na Twitterze brytyjskiego ratownika Vernona Unswortha "pedofilem" ("pedo guy"). Za to, obraźliwe według Unswortha określenie, zażądał on 190 mln dolarów odszkodowania.

Musk, podobnie jak Donald Trump jest bardzo aktywny na Twitterze i można odnieść wrażenie, że idea spontanicznych wpisów jest mu bliska. Istniało ryzyko, że tym razem nieprzemyślany i przyznajmy, mało przyjemny, „ćwierk” mógł go sporo kosztować.

Jednak ława przysięgłych w sądzie federalnym w Los Angeles, po 45 minutach naradzania się, uznała, że Musk nie zniesławił 64-letniego Brytyjczyka.

Musk - tweet
Ten tweet stał się zarzewiem konfliktu. (źr. CNN)
Unsworth był jednym z członków ekipy ratunkowej, który pomógł ratować 12 chłopców i ich trenera, którzy utknęli w zalanej jaskini w Tajlandii. W akcję ratunkową zaangażował się także Elon Musk. Obraźliwy tweet Muska był reakcją na wątpliwości Unswortha dotyczące kapsuły ratunkowej zaprojektowanej przez zespół Muska. Według Brytyjczyka kapsuła nie przepłynęłaby 50 metrów podziemnego korytarza. Brytyjski ratownik zarzucił Muskowi, że chęć pomocy to ze strony Milionera chwyt marketingowy, a sam Musk nie ma pojęcia o ratownictwie jaskiniowym.

Reklama

Na odpowiedź Muska nie trzeba było długo czekać. Na Twitterze nazwał Unswortha „pedofilem”. Tweet po pewnym czasie usunął i za swoje słowa przeprosił. Ale sprawa ponownie ujrzała światło dzienne za sprawą Ryana Maca, dziennikarza serwisu BuzzFeed, który opublikował treść swojej korespondencję z Muskiem. W prywatnych e-mailach do dziennikarza, Musk raz jeszcze nazwał Unswortha „pedofilem”, który wziął ślub z 12-latką, na co oczywiście nie miał żadnych dowodów.
Unsworth skierował więc pozew do sądu. W trakcie procesu Musk raz jeszcze przeprosił Unswortha, podkreślają, że jego słów nie należało traktować dosłownie. Adwokat Vernona Unswortha przyznał, że nie takiego werdyktu spodziewał się pozwany, ale nie będzie się on od niego odwoływać. Proces, wg adwokata obrażonego Brytyjczyka, miał pomóc mu odzyskać dobre imię i ten cel został osiągnięty. 
Prawnicy zauważają, że to pierwszy poważny pozew o zniesławienie wniesiony przez osobę prywatną, dotyczący wpisu na Twitterze. | CHIP
4
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.