dot mini

Dot Mini – tablet dla niewidomych i niedowidzących

Asystenci głosowi sprawili, że bezdotykowe sterowanie smartfonem lub wyszukiwanie informacji w sieci stały się znacznie prostsze. Dzięki nim osoby niewidome mogą także korzystać z dobrodziejstw internetu, ale nie w każdej sytuacji komendy głosowe mają rację bytu. Startup Dot pokazał na CES tablet, który zamiast ekranu ma wysuwane wypustki do czytania brajlem.

Tablet dla niewidomych i niedowidzących pod względem swojej funkcjonalności nie odstaje znacząco od klasycznych odpowiedników, choć blisko mu też do bardziej zaawansowanych czytników ebooków. Dot Mini przypomina wielkością i stylistyką Kindle’a. Urządzenie jest całe białe, ale na jego przednim panelu nie znajdziemy żadnego ekranu. Przynajmniej nie w tradycyjnym tego słowa znaczeniu. Najważniejszą częścią urządzenia jest rząd wypustek, które chowają się i wysuwają w taki sposób, by układać się w ciąg 16 znaków alfabetu Braille’a. Oprócz nich znajdziemy tu także kilka przycisków, które ułatwią sterowanie, wejście na mini jacka, głośnik i czytnik kart SD.

dot mini
Dot Mini w pełnej krasie (fot. Dot)

Co użytkownik może robić na Dot Mini poza czytaniem książek i słuchaniem muzyki? Przede wszystkim surfować po internecie i odczytywać maile. Tablet ma wbudowany translator, który tłumaczy tekst z języka angielskiego na zapis w języku Braille’a. Potencjał jest jednak większy. Kod urządzenia jest otwarty i producent liczy na to, że znajdą się także developerzy, którzy opracują aplikacje interaktywne z myślą o tym urządzeniu. Dot Mini obsługuje także komendy głosowe, co może być pomocne w zapytaniach w wyszukiwarce.

Niestety firma nie podała jeszcze przybliżonej daty premiery ani ceny urządzenia. Warto jednak podkreślić, że w sprzedaży znajduje się inny wynalazek producenta – Dot Watch. Jest to smartwatch wyposażony w ten sam rodzaj ekranu z wypustkami, który został zastosowany w Dot Mini. Gadżet przeszedł już długą drogę. Pierwszy raz pisaliśmy o nim w 2015 roku. Od tamtej pory jego funkcjonalność, a także konstrukcja uległy zmianom. Zegarek kosztuje 359 euro (ok. 1500 zł). | CHIP

1
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.