LumiBee – drukarka 3D sterowana smartfonem

Jeśli wymieniliście niedawno swój smartfon na nowy i nie wiecie co zrobić ze starym, to włoska firma Lumi Industries ma pewną propozycję. Zamiast oddawać go znajomemu albo do skupu elektrośmieci, możecie wykorzystać go do... druku 3D.

LumiBee to projekt typu open source, którym opiekuje się Davide Marin, prezes włoskiej firmy Lumi Industries, sprzedającej drukarki 3D i filamenty. W serwisie GitHub możecie znaleźć pliki, na podstawie których wydrukujecie większość części (poza elektroniką, silnikami i łożyskami) potrzebne do złożenia własnej drukarki 3D, a także firmware Arduino. Dzięki temu każdy może zbudować niewielkie urządzenie, na którym wydrukuje inne przedmioty z wykorzystaniem jako filamentu żywicy utwardzalnej w świetle dziennym.

Włoska firma Lumi Industries w serwisie GitHub udostępniła projekt niewielkiej drukarki 3D (fot. Lumi Industries)

Wraz z plikami źródłowymi, twórcy projektu LumiBee udostępnili też aplikację na Androida, która jest potrzebna do sterowania głowicą drukarki. Po wydrukowaniu wszystkich części i ich zmontowaniu, smartfon umieszcza się w specjalnej przegródce. Polecenia wydawane są za pomocą zwiększania jasności ekranu. Rozważano także inne możliwości sterowania głowicą, w tym m.in. za pomocą USB i Bluetooth, jednak w końcu wybrano najprostsze rozwiązanie. Jego zaletą jest fakt, że działa na większości nowszych i starszych smartfonów, a i stworzenie odpowiednich sterowników nie było zbyt trudne.

Głowica drukarki LumiBee jest sterowana za pomocą umieszczonego w specjalnej przegródce smartfonu (fot. Lumi Industries)

Początkowo firma Lumi Industries planowała uruchomić kampanię crowdfoundingową. Jednak po porażce bliźniaczego włoskiego projektu o nazwie ONO 3D, który zebrał 2,7 miliona dolarów i do tej pory nie wywiązał się z zobowiązania wobec darczyńców, twórcy LumiBee zdecydowali o udostępnieniu swojej technologii za darmo. Zachęcają też do rozwijania swojego pomysłu przez społeczność. Nie jest zatem wykluczone, że w przyszłości powstaną bardziej dopracowane wersje tego projektu. To też ciekawa alternatywa dla osób, które nie chcą inwestować dużych pieniędzy, a marzą o hobbystycznym drukowaniu. | CHIP

WARTO PRZECZYTAĆ:

Ojciec wydrukował synowi Lamborghini na drukarce 3D

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.