Dyson

Naukowcy rozważają możliwość przesunięcia całego Układu Słonecznego

Astrofizyk Mathew Caplan z Illinois State University zaproponował konstrukcję silnika, który byłby napędzany wiatrem słonecznym. Urządzenie miałoby przesunąć Słońce wraz z planetami w bezpieczne miejsce na wypadek wcześnie wykrytego zagrożenia z kosmosu, takiego jak prognozowany rozbłysk supernowej, który wycelowany w Ziemię mógłby zniszczyć życie na naszej planecie.

Koncepcja nie jest nowa, bo oparta na pomyśle Leonida Szkadowa, zaprezentowanego przez radzieckiego uczonego w 1987 roku. To pasywny żagiel słoneczny, który miałby wykorzystywać energię słoneczną, z tym, że w tym wypadku byłby użyty do przesunięcia całego Układu Słonecznego. Wizualizację tej szalonej koncepcji możecie zobaczyć na poniższej animacji, opublikowanej przez youtubowy kanał Kurzgesagt – In a Nutshell.

Oryginalna koncepcja zakłada, że kierując wiatr słoneczny w stronę przeciwną do ciągu silnika, można teoretycznie przesunąć Słońce. Trzeba jednak powiedzieć, że taki „pojazd” byłby dość wolny. Przesunięcie Układu o sto lat świetlnych w pożądanym kierunku zajęłoby aż 230 milionów lat. Jednak udoskonalona wersja silnika autorstwa Mathew Caplana pozwala przyspieszyć układ na tyle, aby przesunąć go o 50 lat świetlnych w „zaledwie” milion lat. To wystarczająco, aby uniknąć np. wycelowanych w Ziemię rozbłysków gamma z eksplodującej pobliskiej supernowej, albo zbliżających się obiektów, które mogłyby zagrażać naszej planecie.

Konstrukcja silnika Caplana zakłada wykorzystanie tzw. sfery Dysona, która składałaby się z luster otaczających naszą gwiazdę. Ich celem byłoby skierowanie większych ilości helu i wodoru do silnika termonuklearnego, który uwalniałby strumień cząsteczek tlenu w stronę przestrzeni kosmicznej. Nasz układ odepchnąłby strumień rozpędzonych cząstek wodoru skierowany w stronę Słońca. W ten sposób silnik Caplana pozostawałby w jednym miejscu, dzięki czemu nie zderzyłby się z impetem z gwiazdą.

Reklama

Te koncepcje oczywiście wykraczają poza obecne możliwości naszej cywilizacji i dotyczą problemów, z którymi zetkną się następne pokolenia. Pomysł Mathew Caplana ma jeszcze jedną zaletę. Teoretycznie, silnik Caplana wykorzystując przez długi czas materię słoneczną, mógłby wydłużyć czas życia naszej gwiazdy. Tym samym opóźniłby moment, kiedy stanie się ona zagrożeniem dla życia na Ziemi. O ile oczywiście do tego czasu jakieś jeszcze przetrwa na naszej planecie. | CHIP

9
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.