Xiaomi z obracanym aparatem. Ten pomysł dzisiaj nie ma sensu

Smartfony Xiaomi z wysuwanym aparatem już były. A co powiecie na Xiaomi z obracanym aparatem? To właśnie zakłada jeden z patentów firmy i jest to bardzo nietrafiony pomysł. Przynajmniej w dzisiejszych czasach.
Xiaomi z obracanym aparatem. Ten pomysł dzisiaj nie ma sensu

Aparaty do selfie stanowią dzisiaj problem

Przednie aparaty w naszych smartfonach to dzisiaj problem. Dla użytkowników, jak i producentów. Z jednej strony, chcielibyśmy jak najwyższej jakości zdjęć. Ze względu na konstrukcję smartfonów, umieszczenie z przodu obudowy aparatu z duża matrycą jest niewykonalne, więc przedni aparat nie dogoni jakością aparatu głównego.

Kolejna kwestia to zabieranie miejsca dla ekranu. Wszyscy chcemy mieć duże, ładne, bezramkowe ekrany, ale pojawiają się w nich różne wcięcia i otwory robiące miejsce na przedni aparat. Rozwiązaniem tego są konstrukcje z wysuwanymi lub obracanymi modułami. Jak w Xiaomi Mi 9T, czy Asusie ZenFone 7 Pro. Jest to jakieś rozwiązanie, ale powoduje ono, że obudowy są grubsze i co najważniejsze nie są wodoszczelne.

Ostatni, najnowszy pomysł, to umieszczenie przedniego aparatu pod powierzchnią ekranu. Genialne, tylko dlaczego żaden duży producent tego nie robi? Obecna technologia ogranicza ten pomysł, przez co jakość zdjęć z tak schowanego aparatu jest jeszcze niższa, niż w przypadku klasycznego aparatu do selfie. Połączeniem dwóch ostatnich pomysłów jest patent Xiaomi.

Xiaomi z obracanym aparatem schowanym pod ekranem

Źródło: LetsGoDigital

Patent Xiaomi zakłada nie tylko schowanie aparatu pod powierzchnią ekranu, ale również obracanie lub wysuwanie go wewnątrz obudowy. Chodzi tutaj oczywiście o wykorzystanie aparatu głównego smartfonu, który obracałby się lub przesuwał do przodu lub do tyłu obudowy.

Takie rozwiązanie ma swoje plusy. Ruchome elementy są wewnątrz obudowy, więc mogłaby być wodoszczelna. Główny aparat, nawet jeśli będzie robić zdjęcia przez powierzchnię ekranu, zaoferuje wyższą jakość zdjęć niż zamontowany w taki sam sposób, typowy aparat do selfie.

Tylko czy my faktycznie tego potrzebujemy? Główne aparaty w dzisiejszych, szczególnie flagowych smartfonach, są duże. Wystarczy spojrzeć na wyspę aparatu Xiaomi Mi 11 Ultra. Gdyby tam jeszcze dołożyć mechanizm obracający lub przesuwający aparat, grubość obudowy mogłaby nas cofnąć w rozwoju telefonów komórkowych o dobre 20 lat.

Oczywiście bez szalonych pomysłów nie ma rozwoju technologii, ale na chwilę obecną pomysł Xiaomi mnie nie przekonuje.

Napisane przez

Arkadiusz Dziermański

Redaktor Prowadzący
Pisaniem w Internecie zajmuję się od 2009 roku. Zaczynałem od testów telefonów na Telepolis.pl, gdzie rozpocząłem stałą pracę w 2013 roku. Z czasem szeroko pojęta telekomunikacja stała się równie wciągająca co telefony, a rozwój technologii sprawił, że do urządzeń mobilnych dołączył też inny sprzęt elektroniczny. Dzisiaj moje biurko zasypuje każdy rodzaj sprzętu, a o sieci 5G mogę mówić obudzony w środku nocy. Od 2019 roku śledzę i opisuję ruchy antykomórkowe w Polsce i na świecie. Poziom wylewanego przez nie hejtu świadczy o tym, że robię to dobrze. Na przestrzeni ostatnich lat moje teksty pojawiały się na łamach serwisów GamingSociety, Gry-Online i PCWorld.pl, a od 2020 roku jestem związany z WhatNext.pl, gdzie jestem zastępcą redaktora naczelnego. Życie prywatne łączę z zawodowym, interesując się nowymi technologiami, ale nie pogardzę dobrą muzyką, serialem, grami komputerowymi czy sportem.