Jak ciemna materia wpływa na zachowanie Drogi Mlecznej?

W centrum Drogi Mlecznej znajduje się struktura składająca się z gwiazd, z której rozchodzą się ramiona spiralne naszej galaktyki. I choć jej obrót ma miejsce, to naukowcy przypuszczają, że ciemna materia znajdująca się wokół spowalnia to zjawisko o około 13 procent co miliard lat.

Dokładne ustalenia w tej sprawie, dostępne na łamach Monthly Notices of the Royal Astronomical Society, sugerują, że ta tzw. poprzeczka (czyli wspomniana struktura) stanowi obiekt dyskusji astronomów już od wielu lat. Rimpei Chiba z Uniwersytetu w Oksfordzie i Ralph Schönrich z University College w Londynie twierdzą, że na tempo jej obrotów ma wpływ ciemna materia. Aby tego dowieść, naukowcy postanowili skorzystać z obserwacji gwiazd za pomocą kosmicznego teleskopu Gaia.

Czytaj też: Droga Mleczna jest zakrzywiona, a naukowcy nie wiedza, dlaczego tak się dzieje

Kluczowy w całej sprawie wydaje się fakt, iż niektóre gwiazdy, zamiast krążyć wokół centrum galaktyki, orbitują wokół miejsca zwanego punktem libracyjnym. W jego obrębie dochodzi do równoważenia siły grawitacji generowanej przez naszą galaktyczną poprzeczkę oraz wypychania do zewnątrz związanego z jego rotacją. W efekcie powstaje stabilny grawitacyjnie punkt, którego położenie jest zależne od prędkości rotacji poprzeczki.

Wygląda na to, że ciemna materia powoduje spowolnienie rotacji naszej galaktycznej poprzeczki

Można z tego wywnioskować, że spadek rotacji poprzeczki oznacza przesunięcie punkt libracyjnego do zewnątrz. W konsekwencji gwiazdy, które krążą wokół niego, również się przemieszczają, zabierając ze sobą inne, młodsze obiekty. Gdyby przenieść te realia na sytuację związaną z drzewami, to wiek poszczególnych gwiazd mógłby funkcjonować niczym słoje drzew, na podstawie których określa się wydarzenia z przeszłości. Idąc tym tokiem myślenia, autorzy badań ustalili, iż punkt libracyjny przesuwa się do zewnątrz w tempie około 2600 lat świetlnych na miliard lat. Oznacza to spowolnienie rotacji galaktycznej poprzeczki o około 13 procent na miliard lat.

Czytaj też: Yutu 2 czeka pobudka. Chiński łazik znajduje się na ciemnej stronie Księżyca

Czego to dowodzi? Dokonania badaczy stanowią kolejne potwierdzenie, że ciemna materia, choć nadal nie wykryta, może wypełniać nasz wszechświat. Jak przyznaje jeden z autorów badania, Ralph Schönrich, do przeprowadzenia kolejnych analiz będzie potrzeba więcej danych na temat gwiazd orbitujących wokół punktu libracyjnego. Dalsze postępy w tej sprawie mogłyby między innymi wyjaśnić, z czego składa się ciemna materia oraz jak doszło do formowania i ewolucji Drogi Mlecznej.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News