Kolejny elektryczny Harley-Davidson, Harley-Davidson Livewire, elektryczny motocykl Livewire

Kolejny elektryczny Harley-Davidson będzie modelem LiveWire. Specyfikacja wyciekła

Chociaż elektryczny motocykl firmy Harley-Davidson, to ostatnie, o czym mogliśmy nawet pomyśleć kilka lat temu, to firma jest już na tym rynku od dłuższego czasu. Teraz nawet ugruntuje swoją pozycję, bo na rynek nachodzi kolejny elektryczny Harley-Davidson… tyle że należący do LiveWire.

Jako że za kilka tygodni Harley-Davidson planuje zaprezentować swój najnowszy model motocykla elektrycznego, to teraz wszystko nabiera większego sensu. Niedawno bowiem dotarła do nas informacja, że firma wydzieliła specjalną markę LiveWire, aby nie musieć sygnować swoim logo nowych motocykli elektrycznych.

Czytaj też: Czy kompaktowy pickup Ford Maverick trafi do Europy?

Kolejny elektryczny Harley-Davidson nie powstanie, bo firma ma zupełnie inne plany

Wkrótce więc o elektrycznych motocyklach Harleya będzie można zapomnieć, bo firma będzie realizować swoje pragnienia elektrycznych dwukołowców w ramach LiveWire. Pierwszym nabytkiem tej rodziny będzie LiveWire One, który został ujawniony przed firmę w ramach zgłoszenia numeru VIN.

To zdradziło, że LiveWire One, jako już nie ten kolejny elektryczny Harley-Davidson, a model LiveWire, będzie oferował moc na poziomie 75 kW, a na dodatek będzie pojazdem modelowym z 2021 roku, który pojawi się pod koniec roku modelowego. Tutaj zaczynają się spekulacje, bo choć możemy założyć, że obecny w ofercie firmy od jakichś dwóch lat model Harley-Davidson LiveWire pozostanie w niej… to najpewniej jego los będzie inny.

Czytaj też: 1600 km zasięgu i panele słoneczne, oto elektryczny Aptera Sol

Zbliżona moc na poziomie około 105 koni mechanicznych sugeruje, że w rzeczywistości Harley-Davidson zaprzestanie produkcji LiveWire i przemodeluje go na LiveWire One w ramach nowej rodziny. Ot tak po prostu, swoisty rebrand z okazją do skromnych zmian, ale pozostaniu przy m.in. silniku elektrycznym Revelation i 15,5 kWh akumulatorze. Ten w miejskich warunkach ma zapewniać zasięg do 235 km, a w tych autostradowych zaledwie 70 km. Jego 40-minutowe ładowanie wystarcza z kolei do zapełnienia 80% „elektronowego baku”.

Czytaj też: Nadchodzi rewolucyjny samochód sportowy Ferrari. Szanse na hybrydową V6?

Sam w sobie LiveWire jest kawałem świetnego motocykla, który dzięki swojemu elektrycznemu układowi napędowemu rozpędza się do setki w około 3 sekundy. Na jego pokładzie znalazło się zawieszenie od Show z monoblokowymi hamulcami Brembo, chłodzenie wodne układu napędowego, regeneracyjne hamowanie, systemy z myślą o zarządzaniu ABSem podczas pochylenia, systemy kontroli trakcji oraz 4,3-calowy ekran dotykowy z nawigacją na kierownicy.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News