Nadchodzi rewolucyjny samochód sportowy Ferrari. Szanse na hybrydową V6?

Już 24 czerwca poznamy, czym dokładnie będzie ten zapowiedziany właśnie rewolucyjny samochód sportowy Ferrari. Tak określa ten model sama marka, co jasno wskazuje nam, że w grę najpewniej wejdzie coś albo wgniatającego nas w fotel, albo nieznanego dotychczas w ofercie firmy.

Można powiedzieć, że Ferrari nieco szaleje, jeśli idzie o nowe premiery, bo na początku maja firma ujawniła nowe modele Competizione z silnikiem V12. Te zastąpiły 812 Superfast, stając się jednocześnie najmocniejszymi samochodami marki, generując ze swoich ulepszonych jednostek moc 830 koni mechanicznych przy 9250 RPM i 692 Nm momentu obrotowego. To, innymi słowy, sprawia, że szanse na inny model V12 nie są zbyt wysokie i dlatego liczymy na ujawnienie modelu z hybrydową V6.

Czytaj też: Nowy silnik elektryczny Tesli pod lupą. Musk zapowiada coś jeszcze lepszego

Niestety powyższy zwiastun z kierowcą Davidem Tonizzą w roli głównej nie zdradza zbyt wiele. Początkowo wygląda nawet jak zapowiedź gry wideo albo sprzętu do symulatorów, ale ostatnie sekundy zdradzają, że będzie to jednak po prostu oficjalnie ujawnienie nowego samochodu sportowego Ferrari. Chociaż wzmianka o hybrydowej V6 nie pojawia się nigdzie, to właśnie nad tym silnikiem marka pracowała przez ostatnie długie miesiące.

Zapowiedzi doczekał się właśnie rewolucyjny samochód sportowy Ferrari, który najpewniej będzie zasilany hybrydowym układem PHEV z V6 w roli głównej

Tak też uważają pilnie śledzący poczynania firmy ludzie na forach FerrariChat. Wydają się być zgodni co do tego, że już 24 czerwca włoska marka zaprezentuje swój nowy podstawowy model z silnikiem V6, który został pierwotnie zapowiedziany we wrześniu 2018 roku.

Czytaj też: Przyszłość Geely zaklęta w pokazowym Vision Starburst

Wedle spekulacji ten rewolucyjny samochód sportowy Ferrari będzie wyposażony w hybrydowy układ napędowy typu plug-in. Jedni uważają, że spalinowa jednostka będzie w pełni autorskim dziełem Ferrari, podczas gdy inni uważają, że będzie ona związana z 3,0-litrowym silnikiem Nettuno od Maserati z podwójnym turbodoładowaniem. Ten w MC20 generuje 630 koni mechanicznych, ale że na pokładzie znajdzie się też silnik elektryczny, liczymy na jeszcze więcej mocy.

Czytaj też: Land Rover Defender napędzany ogniwami wodorowymi oficjalnie

Ile dokładnie? To oczywiście również wiemy, bo model o nazwie kodowej F171 wedle spekulacji zaoferuje ponad 700 koni mechanicznych, aby stawić czoła McLarenowi Artura, który również łączy V6 z silnikiem elektrycznym. Sam akumulator zostanie z kolei ponoć przeniesiony z SF90 Stradale, więc prawdopodobnie będzie oferował ograniczony zasięg elektryczny, bo bardziej nastawi się na zapewnianie wyższych osiągów.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News