Chińska Strefa 51,

Chińska Strefa 51, czyli tajemnicze działania na pustynnym lotnisku

Badanie pozaziemskich form życia, konszachty z diabłem, systemy kontroli pogody i manipulowania czasem, czy nowoczesne bronie energetyczne. Wyobraźnia ludzi co do amerykańskiej Strefy 51 były, a zapewne nadal pozostają ogromne i coraz bardziej szalone. Wygląda na to, że ci fani teorii spiskowych o zdecydowanie zbyt dużej ilości wolnego czasu dostaną kolejną pożywkę, bo powstaje najwyraźniej chińska Strefa 51.

Początek mniej, lub bardziej oficjalnego działania chińskiej Strefy 51 można datować na wrzesień ubiegłego roku. Wtedy to Chiny po raz pierwszy wystrzeliły swój bezzałogowy samolot kosmiczny wielokrotnego użytku, który po dwudniowym pobyciu na orbicie wylądował na pasie startowym o długości prawie 5 km w prowincji Xinjiang. Gdyby nie to lądowanie, nadal nikt nie wiedział o tym lotnisku, a dziś nie czytalibyście o tym, jak to lotnisko zaczyna się rozrastać.

Czytaj też: Niewidzialni żołnierze nawet przy użyciu podczerwieni? To umożliwia izraelski Kit 300

Wygląda bowiem na to, że Chiny budują zupełnie nową bazę w szczerym polu i jeśli wszystko pójdzie ze spekulacjami, wkrótce stanie się krajową wersją tajnej amerykańskiej Strefy 51. Baza zmieniła się niedawno z zupełnie zakurzonego lądowiska w coś znacznie bardziej tajemniczego, co zauważył NPR.

Chińska Strefa 51 powstaje. Prawdopodobny główny cel? Rozwój lotnictwa

Wedle najnowszych informacji w ciągu ostatnich kilku miesięcy w bazie powstało co najmniej kilkanaście nowych budynków. Mapy Google może i dowodów na to Wam nie zapewnią, ale i tak te wcześniejsze zdjęcia satelitarne pozwolą Wam podejrzeć długi pas asfaltu, pozwalający zapewne na starty i lądowania z trzech kierunków. Zważywszy na to, że umieszczona w szczerym polu baza jest oddalona o wiele kilometrów od jakiejkolwiek cywilizacji nawiązania do amerykańskiej słynnej strefy nie są żadną przesadą.

Czytaj też: Obejrzyj jak czołg zestrzeliwuje zagrażającą mu rakietę. Rosyjski T-72B3 w akcji

Chińska Strefa 51 posłuży państwu do nadgonienia Stanów Zjednoczonych na poletku lotnictwa i może nawet posłużyć do opracowania nowego bombowca H-20 typu Stealth, który będzie odpowiednikiem amerykańskiego B-2. Teraz pozostaje nam tylko czekać i obserwować, bo jeśli w chińskiej Strefie 51 wkrótce pojawią się wielkie hangary, to będziemy mogli bez zastanowienia powiedzieć, że historia zatoczyła koło.

Czytaj też: Raytheon poprowadzi rozwój nuklearnych pocisków manewrowych LRSO za 2 mld dolarów

Tak bowiem, jak w latach pięćdziesiątych USA utworzył na pustyni Nevada bazę w Strefie 51, wykorzystując ją do testów samolotów szpiegowskich U-2 i SR-71, bombowców B-2 i myśliwców Stealth F-117A, tak w drugiej dekadzie XXI wieku Chiny w swojej własnej tajnej bazie będą próbowały opracować nowe cuda awioniki, mogące przyćmić flotę USA.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News