Elektryczny rower Ultima, Ultima, Ultima ebike,

Elektryczny rower Ultima łączy w sobie głośniki i kamerę

Załóżmy, że stoicie akurat przed wyzwaniem zaprojektowania nowego ebike, który przede wszystkim ma wyróżniać się na tle konkurencji. W jaki sposób zapewnilibyście mu unikalność? Czy może po prostu skupilibyście się na tym, co najważniejsze, czyli układzie napędowym? Startup EV Canada z Vancouver ewidentnie ma na to inny plan, przedstawiając swój elektryczny rower Ultima.

EBike Ultima jest oferowany w dwóch modelach – XS i XT, a te z kolei są dostępne w pakiecie Base lub bardziej luksusowym SE. Bez względu na wybór klienci otrzymują hydroformowaną ramę ze stopu aluminium 6061-T6, która nie posiada żadnych widocznych spawów i oddzielnej sztycy, co zapewnia tym elektrycznym rowerom dosyć egzotyczny sznyt.

Czytaj też: Nowe elektryczne rowery Greyp T5 są niczym SUVy w świecie eBike

Dwie wersje i dwa wydania. Elektryczny rower Ultima pozwala na cztery konfiguracje

Zarówno XS, jak i XT wyposażone są w bezszczotkowy silnik 36 V/240 W ukryty w piaście tylnego kola tylnej piasty. Ten czerpie energię z wymiennego akumulatora LG 36 V/5,8 Ah, znajdującego się w górnej rurze w przypadku wydania XS. Model Ultima XT dorzuca do połączenia drugi, już niewymienny akumulator w miejscu sztycy. Jedno ładowanie zapewnia tym samym zasięg na poziomie kolejno od 30 do 40 km w przypadku XS i od 60 do 80 km w przypadku XT.

W obu wydaniach można wybierać między czterema poziomami wspomagania elektrycznego, korzystając z kontrolera montowanego na kierownicy i zintegrowanego z mostkiem ekranu LED. Samo wspomaganie, choć niewspomniane przez producenta, będzie zapewne działać do maksymalnie 32 km/h, jak to zwykle w przypadku elektrycznych rowerów w USA, czy 25 km/h, o ile Ultima trafi do Europy.

Czytaj też: CrownCruiser to najpewniej najciekawszy elektryczny rower, jakiego zobaczycie

Ultima XS może pochwalić się wbudowanymi głośnikami Bluetooth, inteligentnym systemem oświetlenia LED, lusterkami wstecznymi, amortyzowanym widelcem Zoom typu headshock, mechanicznym hamulcom tarczowym Tektro, 20-calowym aluminiowym kołom z 1,95-calowymi oponami i 3-biegową przerzutką Shimano. W wersji XT widelec otrzymuje dłuższy skok, hamulce pochodzą od marki Jack, opony sięgają po grubość trzech cali, a z tyłu pojawia się 7-biegowa przerzutka Shimano Tourney.

Bez względu na model pakiet SE względem podstawowego (Base) zapewnia kamerę 4K do nagrywania swoich wojaży, moduł śledzenia GPS, kask, plecak, przenośną elektryczną pompkę, zestaw narzędzi, 3-litrowy koszyk ładunkowy oraz power bank o pojemności 20000 mAh do ładowania smartfonów. Trochę więc EV Canada zaszalał, jeśli idzie o wyposażenie.

Czytaj też: Elektryczne rowery cieszą się coraz większą popularnością

Ultima XS waży 16,3 kilogramów, a Ultima XT 20,6 kg. Oba wydania są dostępne w dziewięciu wersjach kolorystycznych, ale tylko na Indiegogo, gdzie można zarezerwować je sobie w cenie od 1795 do 2845 dolarów (z planem wejścia na rynek w cenie od 3295 do 5595$). Wysyłki, o ile kampania będzie udana, powinny nastąpić dopiero w czerwcu przyszłego roku.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News