Leonardo da Vinci ma 14 żyjących męskich krewnych. Nowe badania mogą pomóc w identyfikacji jego szczątków

Historycy Alessandro Vezzosi i Agnese Sabato od lat zajmują się śledzeniem pochodzenia słynnego artysty. Badania obejmują 690 lat, 21 pokoleń i pięć gałęzi drzewa genealogicznego.

W ten sposób naukowcy mają nadzieję przeprowadzić sekwencjonowanie materiału genetycznego Leonarda da Vinci oraz jego potomków. Ustalenia badaczy na ten temat są dostępne na łamach Human Evolution.

Czytaj też: Historia klimatu obejmująca 10 000 lat w jednym miejscu? Wszystko dzięki alpejskim lodowcom

Gdyby komuś umknęło, kim był da Vinci, to przypominamy, że ten prawdziwy człowiek renesansu zajmował się malarstwem, architekturą, anatomią, inżynierią czy tworzeniem wynalazków. Da Vinci tworzył nie tylko zachwycająco dokładne szkice przedstawiające ludzką anatomię, ale ma przy tym na koncie szereg niesamowitych projektów, takich jak rysunki rowerów, helikopterów, czołgów i samolotów.

Na potrzeby swojego badania, Vezzosi i Sabato wykorzystali dokumenty z archiwów oraz bezpośrednie relacje żyjących potomków da Vinci. W ten sposób mogli prześledzić pięć gałęzi drzewa genealogicznego jego rodziny. Okazało się, iż Leonardo należał do szóstego pokolenia swojego rodu.

Leonardo da Vinci zmarł w wieku 67 lat i nie miał oficjalnie dzieci

Jedną z trudności jest w tym przypadku nieznana historia matki Leonarda. Urodził się on w Anchiano i był synem florenckiego prawnika Ser Piero da Vinci oraz chłopki o imieniu Caterina. Dotychczasowe badania sugerowały, że w momencie narodzin syna, Caterina miała 15 lat i była sierotą. W wieku 5 lat Leonardo został przekazany pod opiekę swoich dziadków.

Czytaj też: Digger Finger może zmienić oblicze archeologii. Co potrafi robotyczny palec?

Da Vinci zmarł w wieku 67 lat, 2 maja 1519 roku i oficjalnie nie pozostawił po sobie dzieci. Co więcej, jego szczątki zniknęły, co utrudniło prowadzenie badań. Miały się one rzekomo znajdować w Saint-Florentin w zamku d’Amboisem ale z biegiem lat zostały przeniesione do okolicznego Saint-Hubert. Nie ma jednak pewności, czy kości faktycznie należały do słynnego artysty. Aby się o tym przekonać, naukowcy zamierzają porównać chromosom Y z domniemanych szczątków z chromosomami żyjących męskich krewnych Leonarda.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News