Naukowcy odkryli obszary pozbawione życia. Ich dokonania mogą wpłynąć na poszukiwanie pozaziemskich organizmów

Nieczęsto brak sukcesu w poszukiwaniach można uznać za pozytywną rzecz. Tak się jednak stało w przypadku naukowców, którzy działali w obrębie Lodowca Szelfowego Shackletona.

Obszar ten ma powierzchnię wynoszącą ponad 30 tysięcy kilometrów kwadratowych i stanowi siódmy pod względem wielkości lodowiec szelfowy Antarktyki. Jak wynika z badań opisanych na łamach Journal of Geophysical Research: Biogeosciences, ich autorzy udali się na miejsce, aby przekonać się, czy może tam występować jakiekolwiek życie.

Czytaj też: Skąd się bierze metan na Marsie? Naukowcy bliscy rozwiązania zagadki

Bakterie, ameby czy archeony wydają się występować niemal we wszystkich zakątkach kuli ziemskiej. Spotyka się je w obrębie kominów hydrotermalnych, w wiecznej zmarzlinie, na szczytach gór i głęboko pod powierzchnią oceanów. Niektóre z nich mogą nawet przetrwać w przestrzeni kosmicznej. Wyobraźmy sobie więc zdziwienie naukowców, którzy szukali tych mikroorganizmów w zimnych obszarach Antarktyki i… nie znaleźli niczego.

Lodowiec Szelfowy Shackletona to miejsce pozbawione życia, które warunkami przypomina Marsa

Oczywiście nie oznacza to, że faktycznie nie występują tam żadnego formy życia. Faktem pozostaje jednak, iż nie ma dowodów, by było inaczej. Warunki panujące na miejscu są oczywiście skrajnie nieprzyjazne. Lodowiec Szelfowy Shackletona jest położony w niezwykle suchym i skrajnie chłodnym środowisku, które zdecydowanie nie sprzyja rozwojowi i utrzymaniu życia.

Osiągnięcia Noaha Fierera oraz jego współpracowników z Uniwersytetu w Kolorado Boulder z pewnością mogą mieć ogromny wpływ na to, jak astronomowie będą poszukiwali życia pozaziemskiego. Przez długi czas wydawało się bowiem, że Ziemia jest zamieszkała na niemal każdym skrawku. Z tego względu nawet wykrycie egzoplanet czy księżyców, na których warunki przypominały te spotykane w Antarktyce, dawało nadzieje na istnienie tam życia.

Czytaj też: Historia klimatu obejmująca 10 000 lat w jednym miejscu? Wszystko dzięki alpejskim lodowcom

Ale czy takie myślenie ma sens? Jak pokazują nowe odkrycia (a w zasadzie ich brak), nawet nasza planeta może być w niektórych miejscach skrajnie nieprzyjaznym miejscem do egzystencji. Łącznie badacze przeanalizowali ponad 200 próbek gleby i odnotowali, że ponad 20 procent z nich było pozbawionych jakichkolwiek form życia. Z drugiej strony, niemal trzy czwarte zawierało różnego rodzaju mikroorganizmy.

Warunki napotkane w glebach powierzchniowych lodowca szelfowego Shackletona są podobne do tych, które można znaleźć na powierzchni Marsa. Biorąc pod uwagę, że gleby marsjańskie są znacznie starsze, cechują się podobnymi lub nawet surowszymi warunkami i zawierają jeszcze wyższe stężenia tych samych soli, nasze wyniki sugerują, że poszukiwanie aktywnego życia w glebach powierzchniowych na Marsie daje niewielkie szanse na powodzenie.

podsumowali autorzy badania

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News