Nowy oficjalny render bombowca B-21 Raider, render bombowca B-21 Raider, render B-21 Raider, render B-21

Nowy oficjalny render bombowca B-21 Raider ujawniony

Nieoczekiwanie Siły Powietrzne USA bez wielkiej pompy opublikowały nowy render bombowca B-21 Raider, który może i nie ujawnia wszystkiego, ale wskazuje jasno na różnice względem starszego B-2 Spirit.

Projektowanie B-21 Raider zakończono pod koniec 2018 roku i nadal są szanse, że te bombowce wejdą do służby do 2027 roku, zastępując zarówno B-1 Lancer, jak i B-2 Spirit pod koniec obecnej dekady. Siły Powietrzne USA planują zakup co najmniej stu B-21 Raider w cenie maksymalnie 665 milionów dolarów za jeden.

Czytaj też: Porozumiewające się ze sobą pociski na celowniku Wielkiej Brytanii

Jeśli śledzicie poczynania amerykańskiego bombowca B-21 Raider opracowywanego przez Northrop Gumman, to z pewnością kojarzycie powyższy render z 2016 roku. Po pięciu latach firma postanowiła ujawnić kolejną wizualizację autorstwa Alana Radeckiego, artysty i fotografa firmy, która to przedstawia „B-21 startującego z bazy sił powietrznych Edwards w południowej Kalifornii”.

Co pokazuje nowy render bombowca B-21 Raider?

Oba rendery nawiązują jednak do siebie. Ten starszy ujawniał górę bombowca, która odznacza się przede wszystkim wlotami powietrza po bokach obłej sekcji przeznaczonej dla kabiny, podczas gdy nowy pokazuje go „od dołu”. Ujawnia tym samym kadłub i pogrubienie w centralnej sekcji, ujawniając ważne zmiany względem starszego B-2. Mowa przede wszystkim o prostszym i dłuższym nosie B-21 oraz dziwnej konfiguracji trzech przednich szyb. Chociaż będzie miał dwuosobową załogę, to będzie w stanie operować również bez niej.

Czytaj też: Wojska USA w Afganistanie już nie ma, ale pozostawiło po sobie Pokemony

To jednak nie koniec nowości, bo obok renderów Siły Powietrzne opublikowały również zaktualizowany arkusz informacyjny dotyczący bombowca B-21 Raider. Ten dokładnie opisuje bombowiec, jako „element większej rodziny systemów do konwencjonalnego uderzenia dalekiego zasięgu, a w tym wywiadu, obserwacji i rozpoznania, ataku elektronicznego, komunikacji i innych możliwości”.

Czytaj też: Raytheon poprowadzi rozwój nuklearnych pocisków manewrowych LRSO za 2 mld dolarów

Arkusz wspomniał też o „szerokiej mieszance amunicji dystansowej i bezpośredniej”, co będzie obejmować m.in. Joint Air to Surface Standoff Munition (JASSM), czy naprowadzaną z użyciem GPS Joint Directed Attack Munition (JDAM). B-21 będą jednak mogły jeszcze latać z pociskami manewrującymi dalekiego zasięgu (LRSO), czy swobodnie spadającymi bombami atomowymi (B83) o mocy 1,2 megatony.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News