Wojska USA w Afganistanie już nie ma, ale pozostawiło, po sobie Pokemony

Wojska USA w Afganistanie już nie ma, ale pozostawiło po sobie Pokemony

Po prawie dwóch dekadach wojska USA zostały wycofane z Afganistanu i choć po żołnierzach nie pozostało już wiele śladów w świecie rzeczywistym, to w tym cyfrowym wręcz przeciwnie. Amerykanie pozostawili bowiem po sobie wirtualne stworki z Pokemon Go.

Chociaż Stany Zjednoczone zakończyły działania bojowe w Afganistanie przed siedmioma laty, to do tej pory stacjonowało tam 12000 żołnierzy USA. Ci nie prowadzili regularnie wielkich bitw, a zajmowali się szkoleniem i wspieraniem armii afgańskiej przy walce z talibami. Znaleźli się tam z kolei w 2001 roku po zamachu terrorystycznym na WTC 11 września.

Czytaj też: Porozumiewające się ze sobą pociski na celowniku Wielkiej Brytanii

USA odgrywało więc tam ogromną rolę, jako że ogółem państwa NATO utrzymywały tam łącznie 20000 żołnierzy… a przynajmniej utrzymywały, bo po decyzji nowego prezydenta zasoby ludzkie zostały ograniczone o dobre 60%. W ubiegły piątek z najważniejszej w ramach misji NATO bazy wojskowej i lotniska Bagram w Afganistanie wycofano ostatniego amerykańskiego żołnierza. W kraju znajduje się jeszcze tylko kilkuset żołnierzy USA, ale ci również wrócą do domu w najbliższym czasie.

Co pozostawiły po sobie wojska USA w Afganistanie? Sprzęt i… Pokemony

5 czerwca Pentagon ogłosił, że wojsko amerykańskie wycofało ponad 90 procent swoich żołnierzy z Afganistanu. Ci pozostawili po sobie znaczną ilość sprzętu (w tym około 700 pojazdów wojskowych) o łącznej wartości miliarda dolarów, którą razem ze wspomnianą bazą Bagram pozostawili afgańskiej armii. Jednak to nie wszystko, co żołnierze USA po sobie pozostawili.

Czytaj też: Obejrzyj jak czołg zestrzeliwuje zagrażającą mu rakietę. Rosyjski T-72B3 w akcji

To, o czym się szeroko nie wspomina, to o nieznanej, ale z pewnością ogromnej liczbie stworków z gry Pokemon Go. Ta gra firmy Niantic cieszy się ponoć ogromną popularnością wśród żołnierzy na całym świecie i jak twierdzi Stars and Stripes, ci Amerykańscy, którzy stacjonowali do tej pory w Afganistanie nie byli od tego wyjątkiem.

Żołnierze pozostawili po sobie Pokemony w tak zwanych Pokegym, czyli specjalnych lokacjach związanych z rzeczywistymi miejscami, do których przywiązuje się swoje stworki, aby „broniły” wirtualnego obiektu i zapewniały graczom nagrody. Bronić go będą aż do momentu, w którym ktoś (inny gracz) ich nie pokona, co najpewniej oznacza, że niektóre z Pokemonów pozostaną w Afganistanie na wieczność.

Czytaj też: Raytheon poprowadzi rozwój nuklearnych pocisków manewrowych LRSO za 2 mld dolarów

Zrzuty ekranu bazy Bagram po opuszczeniu wojsk ujawniają Pokemony niskiego poziomu, zwykle łatwe do pokonania, zablokowane w Pokegymach na czas nieokreślony. Niewielki Lotad [to jeden z Pokemonów – dop. red.] bronił dawnej Kaplicy Wojowników w Bagram przez 10 dni, podczas gdy Aron [też jeden z Pokemonów] przez około dwa tygodnie bronił pomnika poległego członka służby.

czytamy w Stars and Stripes.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News