Parlament Europejski: walka z pornografią dziecięcą na specjalnych warunkach

Arkadiusz Dziermański Z-ca Redaktora Naczelnego

Parlament Europejski pomaga w walce z pornografią dziecięcą. Obowiązuje jedna zasada – walka ma być skuteczna.

Większość Parlamentu Europejskiego chce walczyć z pornografią dziecięcą za wszelką cenę

Pandemia sprzyjała rozwojowi wielu negatywnych zjawisk. To nie tylko natłok teorii spiskowych i El-Dorado antyszczepionkowców, ale również duży wzrost treści z pornografią dziecięcą, które trafiają do Internetu.

W związku z tym Parlament Europejski przegłosował wprowadzenie tymczasowego rozporządzenia. Zakłada ono tymczasowe odstąpienie od dyrektywy chroniącej dane o ruchu w sieci oraz poufność komunikacji. Stosunkiem głosów 537 za, 133 przeciw i 24 wstrzymujące się, przegłosowano wprowadzenie rozporządzenia, które będzie obowiązywać maksymalnie trzy lata. Okres ten może zostać skrócony, jeśli w tym czasie powstaną nowe przepisy regulujące to niebezpieczne zjawisko. Przepisy muszą jeszcze zostać zatwierdzone przez Radę Unii Europejskiej.

Czytaj też: Raport przenośności numerów 2Q2021. Play leci pionowo w dół, dobre wyniki MVNO

Walka z pornografią dziecięcą musi być skuteczna. Często przeszkadzają w tym… rodzice

Rozporządzenie pozwoli operatorom na stosowanie dobrowolnych środków w walce z pornografią dziecięcą. Aktualnie najczęściej wykorzystywane jest skanowanie ruchu w sieci z wykorzystaniem specjalnych technologii. Sprawdzane jest niemal wszystko. Charakterystyka ruchu, zdjęcia, filmy oraz dane tekstowe. Tak aby wykryć potencjalne próby uwodzenia dzieci w Internecie.

Miłośnicy dziecięcej pornografii prześcigają się w pomysłach na rozprzestrzenianie tego typu materiałów w sieci. Swego czasu głośno było o filmach na YouTubie, na których przedstawiane były z pozoru niewinne sceny. Jak choćby bawiące się dzieci. Ale w komentarzach pod filmami można było znaleźć sygnatury czasowe z fragmentami, w których np. dziewczynce podwinęła się sukienka.

Czytaj też: Redmi K40 Ultra – na ten smartfon zdecydowanie warto czekać

Ostatnio z problemem dziecięcej pornografii musiał zmierzyć się serwis Wykop. Użytkownicy byli w pewnym momencie zasypywani tego typu treściami, ale wygląda na to, że problem udało się opanować w ciągu kilku dni.

Sprawy nie ułatwiają rodzice. Pomimo prowadzenia kolejnych kampanii edukacyjnych, nadal bardzo chętnie zamieszczają w sieci zdjęcia swoich pociech. Patrzcie jak mój Brajanek cudownie korzysta z nocniczka. Drogi rodzicu, nałóż sobie ten nocniczek na głowę, zrób zdjęcie i będzie z tego więcej pożytku.

Przyzwolenie na inwigilację?

Przeciwnicy przegłosowanego rozporządzenia, w tym również europosłowie będący przeciw mówią o niej w alarmistyczny sposób. Ich zdaniem jest ono przyzwoleniem na inwigilację obywateli, która została wprowadzona pod przykrywką walki z dziecięcą pornografią. Dobrze byłoby, aby docelowe przepisy, które miejmy nadzieję w tej sprawie powstaną, mówiły wprost o tym, do czego uprawnienia dotyczące m.in. czytania korespondencji w sieci mogą być wykorzystane.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News