Elektryczny motorower,

Elektryczny motorower rodem z lat 60. ubiegłego wieku. Popatrzcie, ale o kupnie zapomnijcie

Sentyment do dawnych czasów jest wykorzystywany w obecnym świecie biznesu na lewo i prawo, aby zagrać na emocjach i zachęcić do zakupu. Jednak wcale nie oznacza to, że przykładowo ujawniony właśnie Beachman ’64, czyli elektryczny motorower retro, ma do zaoferowania jedynie łechtanie naszego gustu czy emocji.

Na ten moment Beachman ’64 jest dostępny do rezerwacji w ramach kampanii na Indiegogo, gdzie zgarnął ponad 422 tysięcy złotych, czyli prawie 1000% pierwotnego celu finansowania. Nic dziwnego, bo obecnie każdy egzemplarz kosztuje około 10000 złotych, a dokładnie 3250 dolarów kanadyjskich i dostaniecie go dopiero w maju 2022 roku, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem… i jeśli mieszkacie akurat w Kanadzie.

Czytaj też: Elektryczny układ napędowy Bafang H700 ulepsza klasykę dla lepszych miejskich rowerów

W innym przypadku o położeniu rąk na Beachman ’64 możecie zapomnieć, choć oczywiście zawsze jest szansa, że z czasem trafi on również na inne rynki. Jednak nawet jeśli nie, ten dwukołowiec wydaje się na tyle ciekawy, że warto poświęcić mu kilka minut.

Beachman ’64, czyli elektryczny motorower, łączący stylistykę retro z nowoczesną technologią

Gdyby sama nazwa, odwołująca się do 1964 roku, nie wystarczyła, już na pierwszy rzut oka wygląd Beachman ’64 wskazuje jasno, że stojący za designem projektanci chcieli tchnąć w ten elektryczny motorower ducha dawnych lat. Nawiązania do modeli typu cafe racer właśnie z lat 60. ubiegłego wieku sprowadzają się zarówno do gabarytów, przekładających się na niską wagę rzędu 100 kg, jak i surowej ramy czy podłużnego siodełka dla dwojga. Resztę akcentów retro dopełnia samo oświetlenie (choć te z przodu wykorzystuje technologię LED), lusterka boczne i cienkie 18-calowe opony.

Czytaj też: Vision AMBY oraz i AMBY, to dwa nowe elektryczne jednoślady BMW

Reklama

Co ciekawe, twórcy Beachman ’64 chcieli ewidentnie zagrać prawu na nosie, bo w rzeczywistości ten motorower w Kanadzie jest uznawany za elektryczny rower. Do tej kategorii weryfikuje pojazd obecność pełnoprawnego układu napędowego z momentem obrotowym „na zawołanie” obok pedałów z łańcuchem, napędzających tylne koło… tyle że bez wspomagania. Innymi słowy. Te pedały są tutaj tylko po to, aby obejść przepisy.

Czytaj też: Arclight Bike Pedals, to inteligentne światła rowerowe na platformy pedałów

Po stronie samego układu napędowego mamy połączenie 40-Ah wyjmowanego akumulatora o zasięgu do 90 kilometrów i ograniczonego do 500 watów mocy, 2000-watowego silnika elektrycznego w tylnej piaście. Poza tym Beachman ’64 otrzymuje solidny zestaw hydraulicznych hamulców, elektryczny sygnał dźwiękowy, czy alarm przeciwzłodziejowy.