Jak uratować satelity, paliwowych stacji kosmicznych RAFTI

Jak uratować satelity? Zapewnić im dostęp do paliwowych stacji kosmicznych RAFTI

Im mniej satelitów będziemy (my, jako ludzkość) musieli wycofywać z orbit, tym mniej będziemy musieli ich tam wystrzeliwać w roli zastępców. To z kolei w pewnym stopniu ograniczy gromadzące się nad naszymi głowami kosmiczne śmieci, które stanowią zagrożenie nie tylko dla innych satelitów, ale też załogowych statków kosmicznych. Jak tu jednak uratować satelity, którym kończy się paliwo? Odpowiedzią mogą być specjalne paliwowe stacje kosmiczne RAFTI.

W prosty sposób możemy uratować satelity przed pozostaniem na orbicie lub spaleniem w atmosferze. Wystarczy zapewnić im dostęp do paliwowych stacji kosmicznych RAFTI

Tak przynajmniej uważa startup Orbit Fab z San Francisco, w którego uwierzyła m.in. gigantyczna firma Lockheed Martin, inwestując w RAFTI. To skrót od Rapidly Attachable Fluid Transfer Interfacem, w ramach który obejmuje pomysł wyniesienia poza Ziemi sieci orbitalnych „stacji benzynowych” dla satelitów. Będą to skromnej wielkości prostopadłościenne porty, umożliwiające uzupełnianie zbiorników paliwowych satelitów orbitalnych.

Czytaj też: Rój robotów poleci na Księżyc zbierać surowce i odciążyć przyszłych astronautów

Trwają prace nad UVSat, polski satelita, UVSAt
Polski UVSat

Na stronie internetowej firmy Orbit Fab możemy przeczytać, że ta została założona, aby stworzyć „kwitnący kosmiczny rynek produktów i usług, które wspierają zarówno istniejące firmy kosmiczne, jak i nowe branże, takie jak turystyka kosmiczna, produkcja i górnictwo”. Osiągnąć to można poprzez wydłużanie żywotności statków kosmicznych (głównie satelitów), tankując je na orbicie.

Ta inwestycja w Orbit Fab jest jedną z kilku, które stworzyły i wspierały innowacyjne technologie i możliwości dla elastyczności na orbicie. Zdolność do tankowania satelity na orbicie jest kluczowym elementem misji naszych klientów, ponieważ pozwala im na większą manewrowość i może przedłużyć żywotność [satelitów i tym samym wykonywania] misji.

– powiedział Paul Pelley, dyrektor Lockheed Martin, komentując inwestycje w Orbit Fab.

Czytaj też: Skąd się bierze pył międzyplanetarny? Sonda Parker Solar Probe zna odpowiedź

Reklama

Wedle obecnego projektu system RAFTI byłby w stanie w ciągu minuty uzupełnić docelowy zbiornik 1 litrem wszelakiej maści gazów, wykorzystywanych do wytwarzania pędu w danych satelitach. Jest też przeznaczony do pracy w temperaturach od -40 do 120 stopni Celsjusza i ciśnieniu od 500 do 3000 psi.

Czytaj też: Kwazary to nowe świece standardowe

Co ciekawe, system RAFTI doczekał się kwalifikacji do lotu tego lata, jako że 30 czerwca zaliczył już podróż w kosmos na pokładzie rakiety SpaceX Falcon 9. Teraz więc czekamy na kolejne ruchy na drodze do paliwowych stacji kosmicznych, wydłużających żywotność satelitów. Jest to jeden z pomysłów na rozwiązanie problemu orbitalnych śmieci kosmicznych. Ten będzie tylko się potęgował, jako że Union of Concerned Scientists (UCS) szacuje, że do końca dekady na orbicie znajdzie się ponad 100000 satelitów.