Śmigłowiec Defiant X, FLRAA, Defiant X,

Śmigłowiec Defiant X zapowiada się na idealnego zastępcę Black Hawka

Śmigłowiec Defiant X to jeden z potencjalnych (obok V-280 Valor firmy Bell) zwycięzców programu FLRAA. Dziś przyglądamy się temu, dlaczego przynajmniej na papierze to właśnie dzieło firmy Sikorsky, należącej do Lockheed Martina, zapowiada się na śmigłowiec godny miana nowej generacji i co najważniejsze, zastępcę Black Hawka. Jednak UH-60 pozostaną na służbie jeszcze długo, bo zdecydowanie powitają jeszcze następną dekadę.

Program FLRAA, czyli dążenie Wojska USA do nowego szturmowego VTOL o dużym zasięgu

Jako najszybszy, najbardziej zwrotny i ponoć najbezpieczniejszy śmigłowiec szturmowy w historii, helikopter Defiant X powstaje na potrzebę programu FLRAA (Future Long-Range Assault Aircraft) armii amerykańskiej. Jego celem jest wprowadzenie na służbę nowego wielozadaniowego śmigłowca szturmowego średniej klasy o dwukrotnie większej prędkości i zasięgu w porównaniu do obecnych maszyn. Warto podkreślić, że Defiant X jest ulepszoną wersją SB-1 Defiant i tym samym bazuje na eksperymentalnym Sikorsky X2, który poleciał po raz pierwszy w 2008 roku.

Czytaj też: Korea Północna przetestowała nowy wariant nuklearnego pocisku manewrującego dalekiego zasięgu

Defiant X jako śmigłowiec klasy średniej do lotu wykorzystuje dwa współosiowe wirniki główne i zamontowane z tyłu śmigło ogonowe, generujące ciąg do przodu. Używając dwóch głównych śmigieł obracających się w przeciwnych kierunkach, Defiant przeciwdziała tendencji łopat śmigłowca do generowania nierównych sił podnoszenia przy dużych prędkościach. To m.in. dzięki temu w ostatnich testach rozwinął prędkość 429,7 km/h, czyli przebił wymagany przez Armię USA poziom 426 km/h, choć jego potencjał jest znacznie okazalszy i wyznaczony na 547 km/h.

Na papierze Defiant X zapowiada się na godnego następcę UH-60 Black Hawk

Jako śmigłowiec szturmowy Defiant X może przyjąć na pokład do 12 żołnierzy lub około 1670 kg sprzętu. Potrafi też podnieść przymocowany do podwozia ładunek o wadze przynajmniej 2400 kg, co otwiera możliwość lotu z pojazdem piechoty. W rzeczywistości Lockheed Martin na oficjalnych zdjęciach promocyjnych pochwalił się, że Defiant X może nawet latać z podwieszoną haubicą M777, co wskazuje, że ten śmigłowiec ma wyższą nośność względem Black Hawka (4218 vs 4082 kg).

Czytaj też: Ranger wystrzelił SM-6. To pierwszy taki test z bezzałogowym okrętem i pociskiem w roli głównej

Defiant X będzie również wyposażony w sterowanie lotem „fly-by-wire zintegrowane z możliwością autonomii”, co pozbawia go fizycznych kabli, linek, czy bloczków na rzecz komponentów reagujących na sygnały cyfrowe. Wyposażony zostanie również w funkcję redukcji sygnatury termicznej, dzięki której pozostaje niewidzialny od czujników podczerwieni wroga, jak również naprowadzanych w ten sposób pocisków.

Czytaj też: Type-212CD, czyli pierwsze okręty podwodne o konstrukcji stealth

Jeśli okaże się, że helikopter Defiant X okaże się najlepszym wyborem w ramach programu FLRAA, wejdzie do służby około 2035 roku i zastąpi sławne Black Hawki, ale nic nie jest jeszcze pewne, jako że kontrakty wynikające z niego mają zostać przyznane w 2022 roku.