Najlepsze tanie telewizory. Jak zapłacić mało i nie żałować

W tym miejscu planowałem przygotować kolejne w sieci zestawienie telewizorów do tysiąca złotych. Może najlepszych telewizorów do 2000 złotych. W końcu za tyle kupimy reklamowany w elektromarketach 55-calowy telewizor. Tylko że spędziłem z takim telewizorem blisko dwa tygodnie i już wiem, dlaczego nie kupować tanich telewizorów. Spokojnie, podpowiadam też co zrobić, jeśli budżet nam na więcej po prostu nie pozwala.

Ile warte są internetowe zestawienia TOP-telewizorów?

W internecie znajdziecie sporo zestawień telewizorów. Cześć robionych przez roboty, część przez copywriterów ze sklepów, a część przez dziennikarzy, specjalistów z branży RTV. Na pewno znajdziecie też moje materiały, wszak od dekady o tych telewizorach pisze w różnych miejscach. Jednak nie o mnie tu się rozchodzi, a o Was, Wasze pieniądze, Wasze oczy i wrażenia z użytkowanego sprzętu. Wszak ja jako dziennikarz technologiczny z danym telewizorem spędzę chwilę, może dzień, może tydzień, czasem dłużej, spakuje w karton i odeśle do producenta. W dodatku, jako że za sprzęt nie zapłaciłem z własnej kieszeni, to nie koniecznie mnie interesuje, ile kosztuje i czy byłbym w stanie za niego tyle zapłacić. Dla was zakup telewizora to jednak pewne wydarzenie. To nie jest ani zakup telefonu, który po roku dwóch możecie wymienić. To zakup sprzętu, który w domu będzie służył przez 5-7 lat, a może i dekadę. W dodatku telewizora raczej nie odsprzedacie, a przynajmniej nie w cenie, która byłaby dla was atrakcyjna. Dlatego też zakup ten powinien być rozważny, poprzedzony odpowiednim zapoznaniem się z rynkiem (tzw. researchem) i zrobiony nieco na wyrost. Wszak jest to sprzęt, który ma nam właśnie służyć nie tylko dziś, ale cieszyć oczy również za dwa lata, a dopiero po tych pięciu możemy zacząć się zastanawiać, czy aby nie wymienić go na większy, nowocześniejszy, bardziej smart. Więc jak kupować to z głową, jak doradzać również. Stąd też ten przydługi i nietypowy wstęp.

Dla kogo tani telewizor?

Tani telewizor tanim telewizorem, ale są pewne granice

Najchętniej odpowiedziałbym, że dla nikogo. W teorii większości tanich telewizorów nie poleciłbym swojemu najgorszemu wrogowi. W praktyce sytuacja wygląda nieco inaczej. Po pierwsze jesteśmy krajem na dorobku i naprawdę niezbyt mądre jest zadłużanie się na jakiś topowy telewizor, gdy nie jesteśmy w stanie wykorzystać jego potencjału. Wielu z nas nie dostrzega wysokiej jakości obrazu, nie zwraca na to uwagi i nie ma takiej potrzeby. Zwłaszcza gdy są to na przykład seniorzy, którzy chcą obejrzeć na telewizorze serwis informacyjny, jakąś ulubioną telenowele i ewentualnie transmisje z ważnej imprezy sportowej. Owszem wspaniale byłoby się ekscytować meczami w 4K i HDR, ale dla seniora rodu szokiem będzie przejście z 30-calowego ekranu na 55-calowy, a zaletą będzie duży wygodny pilot oraz wyraźny dźwięk nawet przy dużej głośności.  To samo tyczy się najmłodszych, choć tu można jakoś kreować artyzm, tłumaczyć i generalnie lepiej ograniczać dostęp do ekranu, ale sytuacje bywają różne.  Portierowi czy ochroniarzowi i innym osobom, których praca polega głównie na czuwaniu w nocy i mogą pozwolić sobie na rzuceniem okiem na jakiś serial czy film. Czy potrzebują do tego ekranu miniLED, czy OLED? Raczej wystarczy właśnie mały telewizor, za kilkaset złotych. Ważne, aby wspierał DVB-T2.

Powodów, dla których warto rozważać telewizor za 1000 złotych, czy do 2000 złotych jest wiele. W tym przedziale cenowym jest kilka telewizorów, które mogą stanąć w salonie czy też kawalerce studenta, młodej rodziny, osób, które po prostu chcą oglądać telewizje. Takie telewizory zaraz przedstawię. Natomiast nadal będę podkreślał i zachęcał, że jeśli lubisz oglądać filmy, chcesz się zachwycać nowościami Netflix, AppleTV+, Amazon, Player, Polsat Box Go, HBO GO (wkrótce HBO MAX), wkrótce (oby!) Disney+ to powinieneś pomyśleć o telewizorze przynajmniej z półki średniej-wyższej. A to dlatego, że filmy, seriale, gry tworzone są z pewnym zamysłem artystycznym, jest w nich mnóstwo detali, które wykrzesać potrafi tylko dobry telewizor i wtedy uzyskujemy bardziej kompletny obraz dzieła.

Czytaj też: Rynek technologii ma kolejny problem. Teraz brakuje biernych elementów układów elektrycznych

Na co zwrócić uwagę kupując tani telewizor?

JVC LT-32VH3905

Oferta tanich telewizorów jest naprawdę duża. W porównywarce cenowej znajduje się aktualnie 1400 modeli, tymczasem telewizorów do 2000 złotych jest ponad 460. Czyli 1/3 telewizorów na rynku stanowią te tanie telewizory. Dla porównania w ofercie jest niecałe 40 ekranów kosztujących ponad 20 tysięcy złotych, za to takich na które trzeba wydać ponad 10 tysięcy złotych jest już ponad 130.  To pokazuje jak oferta jest zróżnicowana i każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Warto jednak mieć świadomość tego, że telewizor, telewizorowi nie równy. Sam rozmiar, czy nawet renomowany producent to za mało, aby stwierdzić, że telewizor jest dobry. Na jakość obrazu składają się takie parametry jak rodzaj podświetlania, kontrast, rodzaj matrycy, poziom czerni, odwzorowanie kolorów, płynność ruchu, ostrość obrazu, jakość uspcalingu treści, jasność i wiele innych składowych. A przecież do tego dochodzi jeszcze kwestia jakości dźwięku, funkcjonalności platformy Smart TV oraz Designu.

Na co więc zwrócić uwagę chcąc kupić tani telewizor? Spójrzmy na dostępne złącza, czy odpowiadają naszym potrzebom. Zweryfikujmy wymiary telewizora, względem miejsca, w którym chcemy go ulokować. Sprawdźmy jakość wykonania i design, czy nam odpowiada, ale przede wszystkim czy nie ma przypadkiem niewiele droższego modelu o znacznie lepszych parametrach. Zwróćmy uwagę na pilota, zwłaszcza dla osób starszych ten wygodny, czytelny pilot będzie istotny. Sprawdźmy też to, jak prezentuje się menu i jakie funkcje Smart TV są dostępne na telewizorze, z jakiej platformy korzysta.

Jaki tani telewizor kupić?

Xiaomi Mi LED TV P1

Swoje poszukiwania zacząłem od znalezienia najtańszego telewizora na rynku wartego uwagi. I tu mój wybór padł na JVC LT-32VH3905 w cenie na poziomie 599 PLN. Za 32-calowy telewizor o przyjemnym dla oka wyglądzie, dobrym pilocie i akceptowalnym interfejsie, to nie jest wygórowana kwota. Telewizor ma też naprawdę dobry dźwięk. Jeśli więc szukamy czegoś na działkę, czy czegoś naprawdę taniego to ta opcja będzie satysfakcjonująca, a przede wszystkim będzie swoistym pewniakiem.

Mając do wydania tysiąc złotych na telewizor. Pozostałbym wciąż przy rozmiarze 32 cali. I wahał się pomiędzy Xiaomi Mi LED TV P1, TCL 32S618 oraz Samsungiem UE32T4002. Przy czym Xiaomi i TCL mają Android TV, a Samsung jest ogołocony z funkcji Smart TV. Mimo wszystko pewniakiem pod względem jakości obrazu i tego jak prezentują się na nim wszelkie treści jest właśnie Samsung. Do zwykłej telewizji dla Seniora poleciłbym Samsunga. Dla studenta, chcącego oglądać w wynajmowanym pokoju Netflixa na większym ekranie niż wyświetlacz laptopa zdecydowałbym się na Xiaomi lub TCL.

TCL 32S618

Mając do dyspozycji o 100% większy budżet, czyli mogąc wydać 2000 złotych sytuacja co do rozmiarów telewizora zmienia się diametralnie. Nagle zaczynamy obracać się wśród 55-calowych ekranów. Na rynku wciąż jest sporo telewizorów 40-50 cali, ale jednak 55 cali to wybór dziś minimalny, jeśli chodzi o salon. W tej cenie dostaniemy 55-calowe telewizory TOSHIBA i TCL z system Android jak TOSHIBA 55UA2063DG i TCL 55P715. To daje sporo możliwości multimedialnych, mają też całkiem przyjemny dla oka design. Ekran TCL P715 jest niezwykle minimalistyczny, można powiedzieć, że stylowy. Ich mankamentami jest odwzorowanie obrazu, kolorów, płynność ruchu, słaby kontrast.

Samsung UE32T4002

Możemy też sięgnąć po telewizory LG i Samsunga, choć z zeszłorocznych linii modelowych. Lada moment jednak tegoroczne wersje powinny je wyprzeć, a będą zbliżone jakościowo i możliwościami. W zamian zamiast ślamazarnego (w tanich telewizorach) systemu Android TV otrzymujemy fajne platformy Smart TV, niezłe wykonanie, chociaż z tanich materiałów, ale dość niezłe odwzorowanie kolorów, równomierne podświetlanie itd. Oczywiście w przypadku LG mowa o matrycy IPS, która nie oferuje super kontrastu, ale jest niezła jeśli chodzi o kąty widzenia. Samsung daje radę jeśli chodzi o płynność ruchu. Dlatego to dobra propozycja dla tych, którzy chcą tanim kosztem pograć na dużym ekranie lub chcą oglądać sporo transmisji sportowych.

Dlaczego warto dopłacić do telewizora?

TOSHIBA 55UA2063DG

Kupując telewizor do salonu, ten główny telewizor w domu, warto zastanowić się co chcemy osiągnąć. Czy chcemy mieć wyświetlacz, na którym coś zobaczymy, czy też rzeczywiście będziemy ekscytować się filmami, serialami, sportem, grami i wszystkim innym na dużym ekranie. Dlatego też warto pomyśleć po pierwsze czy 55 cali to wystarczający rozmiar, czy nie potrzebujemy 65, 75 lub nawet 85 cali. Po drugie ten sprzęt instalujemy w salonie, miejscu reprezentacyjnym, tam my spędzamy rodzinnie dużo czasu, ale też zapraszamy gości, dlatego ten sprzęt powinien być estetyczny, ładny, możne nawet designerski. Co najważniejsze jednak chodzi o jakość obrazu.

TCL 55P715

Telewizory OLED, ekrany LCD z zaawansowanym wielostrefowym tylnym podświetlaniem, ekrany LCD z podświetlaniem Mini LED to propozycje oferujące zupełnie inne doznania pod względem tego co widzimy na ekranie. Szeroka paleta kolorów, płynność obrazu, niemal nieograniczony kontrast, smolista czerń, jasność efektu HDR gdzie światłą reflektorów samochodu na filmie są realistyczne to wszystko potęguje doznania, pozwala nam odkrywać treści, cieszyć się smaczkami, detalami. A to istotne, zwłaszcza gdy salon traktujemy jak kino. Nowe filmy i seriale nie są tworzone z myślą o małym ekranie kineskopowego telewizora – twórcy nawet dość statycznych seriali chcą, abyśmy zwracali uwagę na każdy szczegół. Stąd nadawanie w 4K HDR, stąd często dźwięk Dolby Atmos. Aby to uchwycić, zachwycić się tym potrzebujemy odpowiedniego sprzętu.

Nie ma czegoś takiego jak najlepszy tani telewizor, jest kilka modeli tanich telewizorów, na których się nie sparzymy. Na pewno zakup taniego telewizora czasem jest niezbędny, ma sens, a czasem jest koniecznością czy też zdrowym rozsądkiem. Każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Natomiast trzeba brać pod uwagę fakt, że współczesne treści są przygotowane pod ekrany przynajmniej z nieco wyższej półki. A i pozostałe treści na tanich ekranach nie wyglądają tak dobrze, jak mogłyby lub wręcz powinny wyglądać.