Test Xblitz V3 4K Magnetic, wideorejestator z górnej półki, Xblitz V3 4K Magnetic, V3 4K Magnetic, recenzja Xblitz V3 4K Magnetic,, wideorejestrator Xblitz V3 4K Magnetic,

Test Xblitz V3 4K Magnetic. Sprawdzamy wideorejestator z górnej półki

Co powiecie na wideorejestrator z wyższej półki, a do tego od polskiego producenta? Tym właśnie jest testowany dziś przez nas model Xblitz V3 4K Magnetic, którego w sieci, poza wszelkimi promocjami, możecie kupić w cenie 500 złotych. Poniżej spróbujemy wspomóc w Was w decyzji, czy będzie to dobrze wydane pół tysiąca złotych. 

Pudełko i wyposażenie Xblitz V3 4K Magnetic

Firma Xblitz, piastująca już od dłuższego czasu swoją pozycję na rynku, wyrobiła sobie charakterystyczny, choć niekoniecznie oryginalny, design samego opakowania. Xblitz V3 4K Magnetic dostajemy więc w charakterystycznym dla marki białym pudełku z kilkoma renderami, nieodpowiadającymi rzeczywistym wymiarom sprzętu. Kilka grafik informuje nas o najważniejszych cechach produktu, jak również o tym, co znajdziemy w środku. 

W solidnym kartonie czeka na nas zabezpieczony folią wideorejestrator, szczegółowa instrukcja obsługi w języku polskim, kartka z powitaniami wśród klientów Xblitz, magnetyczny uchwyt z wbudowaną anteną GPS, dodatkowa taśma montażowa, długi przewód zasilający miniUSB do samochodu z przewodem w okrągłej gumowej osłonce i wreszcie czytnik kart pamięci na USB. 

Czytaj też: Test Xiaomi 70mai A800S. Bogaty w funkcje wideorejestator 4K

To tradycyjne wyposażenie, w którym wyróżnia się jednak sam czytnik, bo ten dla wielu może okazać się bardzo przydatny przy transferze nagrań na komputer osobisty. Zwłaszcza że producent zaleca sformatowanie karty microSD klasy 10 o pojemności od 8 do 256 GB przed użyciem do standardu FAT32 (zwykle w takim właśnie formacie je kupujemy).

Materiały, design i wykonanie

Xblitz V3 4K Magnetic wygląda tradycyjnie i na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się na tle innych wideorejestratorów, sprowadzając się do prostopadłościanu z zaokrąglonymi rogami o wymiarach 50 x 90 x 41 mm. Na przodzie znalazł się umieszczony po lewej stronie obiektyw, który zrobił z drugiej strony miejsce zarówno głośnikowi ukrytemu pod pięcioma dziurkami, jak i sekcji magnetycznej do połączenia wideorejestratora z uchwytem przyklejonym do szyby samochodowej. Ten posiada własne gniazdo miniUSB do zasilania w samochodzie. 

Na prawym boku znalazły się cztery solidnie i pewnie działające przyciski, na górze przycisk on/off, złącze miniUSB do zasilania i mały port na kamerę tylną, ale tę należy już kupić na własną rękę. Na spodzie z kolei znajdziemy przede wszystkim otwory wentylacyjne, slot na kartę pamięci microSD, ukryty przycisk resetu do ustawień fabrycznych i mikrofon. 

Prosto? Prosto. Wystarczy jednak przyjrzeć się Xblitz V3 4K Magnetic bliżej, żeby dostrzec jego najważniejsze, wyróżniające go cechy. Chociaż wykonano go z plastiku, to wykorzystane matowe tworzywo sztuczne wygląda świetnie i takie samo wrażenie sprawia w dotyku. Sam ekran w towarzystwie diody funkcyjnej, choć z pozoru tradycyjny i niestety okraszony tajemnicą jeśli chodzi o rozdzielczość i rodzaju panelu, posiada zakrzywione na krawędziach szkło rodem ze smartfonów (2,5 D), nadające mu pewną dozę wyjątkowości. W praktyce sprawdza się jednak bardzo dobrze, pozwalając odczytać wyświetlane na nim informacje nawet w ostrym świetle i w relatywnie wysokiej jasności. 

Wszystko to, co najważniejsze, skrywa się jednak pod obudową. 

Funkcje, wyposażenie i aplikacja UCam

Chyba najlepiej zacząć od tego, że Xblitz zamiast stawiać na akumulator, który może ulec zużyciu po pewnym czasie, sięgnął po kondensator… a dokładniej mówiąc, superkondensator, który zajmuje się utrzymaniem napięcia podczas pracy wideorejestratora. Dzięki postawieniu na super-, a nie zwykły kondensator, Xblitz zapewnił nam szybsze uruchamianie go przy włączeniu silnika. To jednak nie jest wbudowany akumulator, dlatego nie pozwoli działać wideorejestratorowi po pozbawieniu go zasilania. 

Czytaj też: Jak działa jednotłokowy silnik wodorowy Aquarius, składający się z 20 elementów?

Wchodząc dalej w szczegóły, oprócz standardowego czujnika wstrząsów, funkcji nagrywania w pętli (nagrania co 2, 3, 5 minut), trybu parkingowego (wymaga zapewnienia zasilania przy wyłączonym silniku), wyboru jakości (najwyższą jest [email protected]) czy trybu robienia zdjęć i przeglądania materiałów, znalazły się też ciekawe dodatki.

Mowa o trybie ochrony kierowcy, który przypomina o zrobieniu sobie przerwy od prowadzenia samochodu co konkretny ustawiony czas, systemie detekcji ruchu, nagrywaniu poklatkowym czy opcji umieszczaniu na nagraniu watermarka, ujawniającego naszą prędkość i lokalizację GPS. Ten model połączył bowiem w sobie zarówno moduł GPS, jak i Wi-Fi, który służy do połączenia go ze smartfonem.

Dzięki temu uzyskujemy dostęp do aplikacji UCam, która pozwala nam dostosować kilka opcji z poziomu smartfona, uzyskać pogląd w czasie rzeczywistym i przeglądać nagrane materiały. Nie jest jednak konieczna, żeby korzystać z tego wideorejestratora. 

Przy sferze software warto jeszcze wspomnieć o aplikacji na komputer, która pozwala odczytać trasę pokonywaną podczas nagrań, dzięki wbudowanemu modułowi GPS. Nie zapominajmy również o procesorze Nt96670, który napędza wideorejestrator i fakcie, że podpięcie go do komputera nie pozwoli odczytać materiałów na karcie pamięci. 

Jakość nagrań Xblitz V3 4K Magnetic

Przechodząc do najważniejszej kwestii, czyli sprzętu odpowiadającego za nagrywanie. Xblitz V3 4K Magnetic połączył w sobie matrycę IMX415 od Sony, która znalazła się pod obiektywem składającym się łącznie z sześciu szklanych soczewek i diod podczerwonych. Dzięki temu nagrywa w 4K (3840 x 2160) i 30 klatkach na sekundę, ogarniając cały obszar przed samochodem na dwupasmowych jezdniach, dzięki 150-stopniowemu polu widzenia. Po stronie oprogramowania możliwie najwyższą jakość próbuje zagwarantować tryb WDR, możliwość regulacji ekspozycji i balans bieli. 

Czytaj też: Test wideorejestratora Navitel MR155 NV, czyli wewnętrznego lusterka z kamerą

W praktyce sprawdza się to następująco, a same nagrania są zapisywane z użyciem kodeka H.256 w formacie MP4: 

Test Xblitz V3 4K Magnetic – podsumowanie

Jeśli szukacie najtańszego wideorejestratora 4K w możliwie najprostszej formie bez zbędnych bajerów, to ten model Xblitz zapewne nie jest dla Was. Zwłaszcza że kosztuje całe 500 złotych, więc do najtańszych tego typu urządzeń nie należy. Jest jednak pełen bajerów (GPS, Wi-Fi, nieco zbyteczna aplikacja na smartfon) i bazuje na wyższej klasy sprzęcie (renomowanej matrycy, superkondensatorze), a w naszym teście wypadł świetnie do tego stopnia, że nie zauważyliśmy żadnych wad, które go dręczą.

Xblitz V3 4K Magnetic to w skrócie zaawansowany, dobrej jakości wideorejestrator bez obiektywnych minusów, a w nagrywaniu spisuje się wzorowo, stąd nasze polecenie. Na dodatek teraz można zgarnąć ten model taniej o 120 zlotych w sklepach Media Markt z kodem kamera150.