Żywa bakteria uwieczniona. Wykonano najostrzejsze zdjęcie w historii

Zespół badawczy złożony z przedstawicieli kilku brytyjskich placówek naukowych wykonał najostrzejsze w historii zdjęcie, na którym widoczna jest żywa bakteria. Dzięki temu odnotowano m.in. że bakterie Gram-ujemne mogą posiadać swego rodzaju słabe punkty.

Dokonania naukowców będą opisane na łamach Proceedings of the National Academy of Sciences i mogą mieć kluczowe znaczenie w kontekście poszukiwania sposobów na leczenie infekcji bakteryjnych. Rzeczone mikroorganizmy posiadają bowiem warstwy ochronne, dzięki którym wykazują wysoką odporność na antybiotyki. Znalezienie słabych punktów w tych warstwach dałoby więc możliwość ich unieszkodliwienia.

Czytaj też: Świńska nerka przeszczepiona człowiekowi. Lekarze utworzyli nowy rozdział w medycynie

Właśnie dlatego wykonanie bardzo szczegółowych zdjęć było tak ważne. Wybór padł na dokładne obrazowanie Escherichia coli. Ta Gram-ujemna bakteria została przebadana z użyciem igły mającej zaledwie kilka nanometrów szerokości. W ten sposób autorzy badania wykonali zdjęcia ukazujące zewnętrzną warstwę ochronną bakterii. Błona ta okazała się wypełniona mikroskopijnymi otworami wytwarzanymi przez białka – za ich sprawą do wewnątrz są wpuszczane składniki odżywcze, a blokowane – wszelkiego rodzaju toksyny.

Widoczna na najostrzejszym zdjęciu w historii bakteria Gram-ujemna to Escherichia coli

Badając żywe bakterie w skalach od molekularnej po komórkową, możemy zobaczyć, jak białka na błonach tworzą sieć obejmującą całą powierzchnię bakterii, tworząc niewielkie otwory dla plam, które nie zawierają białek. Pozwala to sądzić, że bariera może nie być równie trudna do naruszenia na całej powierzchni bakterii, lecz może mieć posiadać silniejsze i słabsze punkty, na które mogłyby być ukierunkowane antybiotyki.

Bart Hoogenboom, University College London

Czytaj też: Te bakterie zjadają gwóźdź w 3 dni i mają być sposobem na ochronę środowiska

Na szczegółowych zdjęciach zauważono też liczne plamy pozbawione białek. Zamiast nich składają się one z glikolipidu, który zwyczajowo występuje na powierzchniach bakterii Gram-ujemnych. Naukowcy odnotowali również obecność innych plam, które pojawiały się w błonach poddanych mutacjom i odwróconym do wewnątrz. Za ich sprawą mikroorganizmy były bardziej podatne na działanie antybiotyku zwanego bacytracyną, który zazwyczaj był skuteczny tylko w starciu z bakteriami Gram-dodatnimi, a nie Gram-ujemnymi.