Komercyjna stacja kosmiczna Starlab Lockheed Martina, Komercyjna stacja kosmiczna Starlab, stacja kosmiczna Starlab

Komercyjna stacja kosmiczna Starlab Lockheed Martina. Firma podała datę

Agencja kosmiczna chce wycofać Międzynarodową Stację Kosmiczną do końca lat dwudziestych bieżącego wieku. Wyznaczono to wprawdzie na 2024 rok, ale najpewniej ten moment zostanie przesunięty aż do 2028 roku. Pewne jest jednak, że z obecnym zapleczem technologicznym wiele firm wzniesie na niską orbitę okołoziemską swoje własne dzieła. Dziś dowiedzieliśmy się, że takie plany ma firma Lockheed Martin, za sprawą której wysoko nad naszymi głowami będzie w przyszłości krążyć komercyjna stacja kosmiczna Starlab.,

Komercyjna stacja kosmiczna Starlab powstanie za sprawą trzech firm z militarnym gigantem na czele

W rzeczywistości mówimy o wspólnym planie trzech firm – Lockheed MartinNanoracks i Voyager Space. To trio nawiązało bowiem współpracę, której owocem ma być komercyjna stacja kosmiczna ze stałą załogą na orbicie okołoziemskiej już do 2027 roku. Starlab (w tłumaczeniu Gwiezdne Laboratorium), bo tak ta stacja będzie się nazywać, będzie przeznaczona do „prowadzenia badań, wspierania działalności przemysłowej oraz zapewniania ciągłej obecności USA na niskiej orbicie okołoziemskiej”. Jest to związane bezpośrednio ze wspomnianym we wstępie wycofaniem ISS.

Czytaj też: Księżyc źródłem nieograniczonych zasobów tlenu. Chiny mają ambitny pomysł

Stany Zjednoczone zwyczajnie chcą nieco umyć ręce i zmniejszyć swoją odpowiedzialność, sprawiając, by to prywatne firmy zaczęły podbijać naszą orbitę. Realizuje się to w ramach projektu NASA Commercial Low-Earth Orbit Destination (CLD), której pierwszym „pośrednim” dziełem może być właśnie Starlab. Obok funkcji turystycznej, ta stacja kosmiczna ma kontynuować obecne prace prowadzone na ISS, czyli służyć do badań wszelakiego typu, szkolenia astronautów czy eksperymentów pokroju hodowli roślin.

Czytaj też: Tak brzmi Mars. Posłuchajcie nagrania autorstwa łazika Perseverance

Cieszymy się, że możemy być częścią tak innowacyjnego i zdolnego zespołu – takiego, który pozwala każdej firmie wykorzystać swoje podstawowe mocne strony. Duże doświadczenie Lockheed Martin w budowaniu złożonych statków kosmicznych i systemów, w połączeniu z komercyjnymi innowacjami biznesowymi Nanoracks i wiedzą finansową Voyagera, pozwala naszemu zespołowi stworzyć stację kosmiczną zorientowaną na klienta, która będzie napędzać naszą wizję przyszłości. Zainwestowaliśmy znacznie w technologię, która umożliwia nam zaproponowanie […] statku kosmicznego dla Starlab

– mówi Lisa Callahan, wiceprezes i dyrektor generalny Commercial Civil Space w Lockheed Martin.

Czytaj też: Reakcja towarzysząca supernowej odtworzona w laboratorium. Naukowcy wykorzystali radioaktywną wiązkę

Rozwój Starlab będzie prowadzony przez Nanoracks; Voyager Space zajmie się stroną biznesową, a Lockheed Martin skonstruuje i będzie obsługiwać stację. W obecnej wersji planów ta stacja kosmiczna ma składać się z dużego nadmuchiwanego modułu mieszkalnego i metalowego węzła dokującego. Wiemy, że na początku ten drugi będzie oferował 340 metrów sześciennych powierzchni, a energię będzie czerpał z czterech paneli słonecznych o łącznej mocy 60 kW. Tyle wystarczy, aby utrzymać przy życiu 4 astronautów, którzy będą żyć w odpowiednich warunkach, dzięki systemowi kontroli środowiska i podtrzymywania życia. Korzystać będą m.in. z robotycznego ramienia do obsługi statków towarowych i zewnętrznych eksperymentów.