Latający motocykl, XTurismo

Latający motocykl za 2,7 miliona. Spójrzcie na XTurismo w akcji

Japoński startup A.L.I. Technologies, którego wspiera firma Mitsubishi Electric oraz Kyocera, a nawet piłkarz Keisuke Honda, ujawniła swoje wyjątkowe dzieło w postaci XTurismo Limited Edition. To nakazuje zastanowić się po raz kolejny, czy aby latające motocykle, czyli hoverbike, to dopiero odległa przyszłość.

Czym dokładnie jest hoverbike XTurismo?

XTurismo, jako przykład hoverbike, można uznać za dzieło typu VTOL, ale nie eVTOL, bo za jego napędzenie odpowiada konwencjonalny silnik spalinowy. Samo VTOL, to skrót od Vertical Take-off and Landing, czyli pionowzlotu, będącego w stanie wystartować i wylądować w pionie, jak helikopter. Wielu uzna jednak XTurismo za zwyczajnego załogowego drona, ale ten model różni się od „latających taksówek/samolotów” pozycją, jaką przyjmuje użytkownik oraz kompletnym brakiem kabiny. Konstrukcyjnie to w skrócie motocykl, który zamiast kół, ma rozbudowane osprzęt ze śmigłami w roli głównej.

Czytaj też: HUD kasku Aegis Rider wskaże motocyklistom idealny kąt pokonywania zakrętów

Jako coś, co ma zastąpić supersamochody, XTurismo Limited Edition nie jest tani, bo wymaga wyłożenia aż 680000 dolarów, czyli około 2,7 miliona złotych. Książki zamówień na niego zostały otwarte 26 października, a plan zrealizowania dostaw planowanych 200 egzemplarzy wyznaczono na pierwszą połowę 2022 roku. Oczywiście latanie nim nie będzie możliwe w miejscach publicznych, bo tak naprawdę na ten moment i obecny stan przepisów, XTurismo będzie ograniczony do lotu na prywatnych posesjach i torach wyścigowych.

Czytaj też: Kawasaki nie ma elektrycznego motocykla w ofercie, a chce sprzedawać głównie takie

Odpowiadająca za ten latający motocykl firma A.L.I. Technologies pochwaliła się, że zawitała ostatnio z XTurismo na tor wyścigowy w Tokio w pobliżu góry Fuji, gdzie nagrano poniższy materiał:

Czytaj też: Elektryczny motocykl Tesli rodem z przyszłości. Rzućcie okiem i oceńcie nieoficjalny koncept Dust

Kilka bliższych ujęć zdradza, że w celu dbania o możliwie najniższą wagę, XTurismo wykonano z włókna węglowego, a jego „nadwozie” składa się z dwóch wielkich śmigieł na przodzie i tyle. Te najpewniej napędza bezpośrednio spalinowy silnik, który na jednym tankowaniu jest w stanie latać przez 40 minut z prędkością do 100 km/h (via Reuters). Działa też zapewne jako generator, ładujący akumulatory, z których moc czerpią cztery elektryczne silniki, napędzające mniejsze cztery śmigła wysunięte możliwie najbardziej na zewnątrz.