Elektryczne motocykle Kawasaki

Kawasaki nie ma dziś ani jednego elektrycznego motocykla w ofercie, a za kilkanaście lat chce sprzedawać głównie elektryczne modele

Normy emisji, dążenie do zmniejszenia wpływu na środowisko w codziennym transporcie i rozwój technologiczny, zachęcający firmy do porzucenia spalinowych napędów w swoich pojazdach konsumenckich, nie ominą segmentu jednośladów. Dziś poznaliśmy dokładny termin, kiedy elektryczne motocykle Kawasaki będą jedynymi nowymi motocyklami do kupienia w salonach.

Wyłącznie elektryczne motocykle Kawasaki od 2035 roku. Firma jednak ma jeszcze sporo do zrobienia

Poinformował o tym oficjalnie sam japoński producent motocykli, zapowiadając, że już od 2035 roku będzie sprzedawać wyłącznie motocykle elektryczne w krajach rozwiniętych. Nie jest to więc jednoznaczne zakończenie przygody ze spalinowymi układami napędowymi w wykonaniu Kawasaki i tym bardziej niezbyt szybkie, na tle całego sektora motoryzacyjnego. Firma nie tylko przejdzie do elektronowego pociągu jako jedna z ostatnich, ale też nadal będzie sprzedawać tradycyjne motocykle tam, gdzie prawo to umożliwi.

Czytaj też: Elektryczny Ryzr od SAIC Design łączy świat samochodów i motocykli w futurystycznym stylu

Co jednak najciekawsze, Kawasaki na ten moment nie ma ani jednego elektrycznego motocykla w produkcji. To, że nad nimi pracuje, jest pewne, ale same aspiracje firmy co do tego segmentu zostały potwierdzone ledwie dwa lata temu, kiedy prezentacji podczas EICMA w Mediolanie doczekał się koncepcyjny elektryczny motocykl. Mowa o elektrycznym Ninja 400 z wymiennymi akumulatorami, którego patenty pojawiały się wcześniej na licznych wyciekach.

Hybrydowy motocykl prototypowy od Kawasaki sprzed kilku miesięcy

Czytaj też: W 90 sekund do pełna, czyli wyjątkowy akumulator litowo-węglowy dla pojazdów elektrycznych

Reklama

Z czasem Kawasaki ujawnił też to, czym mógł pochwalić się w tamtym dniu Ninja 400 EV, ale specyfikacja w żadnym stopniu nie powalała. W grę wchodził bowiem silnik elektryczny o mocy nominalnej rzędu 10 kW i szczytowej na poziomie 20 kW, czyli kolejno 13 i 27 koni mechanicznych. To na tle obecnych standardów nie zachwyca, jak uzasadnia Electrek. Może jednak firma poczyniła ogromne kroki w ciągu ostatnich kilkudziesięciu miesięcy?

Czytaj też: Motocykl rodem z przyszłości, czyli Supermarine od Bandit9

To Kawasaki wykaże w najbliższym czasie, bo zobowiązał się do wprowadzenia na rynek 10 nowych motocykli elektrycznych i to nie do 2035, a do 2025 roku. Będą one stanowić trzon oferty przez dłuższy czas, bo finalnie po dekadzie w USA, Kanadzie, Europie, Australii i Japonii firma będzie sprzedawać tylko takie bezemisyjne modele.