Padł rekord zasięgu PrSM, pocisku dalekiego zasięgu precyzyjnego rażenia

Padł rekord zasięgu PrSM, czyli pocisku dalekiego zasięgu precyzyjnego rażenia

Rozwijany przez firmę Lockheed Martin pocisk PrSM (Precision Strike Missile) z myślą o programie pocisków precyzyjnego rażenia niedawno zaliczył ważny test. W rzeczywistości ta firma w ostatnim czasie przeprowadziła z Armią USA pięć udanych sprawdzianów w locie, podczas których padł rekord zasięgu PrSM.

Rozwój pocisków PrSM trwa w najlepsze i trwać będzie nadal

Podczas gdy program rozwoju PrSM rozpoczął się pod znakiem rywalizacji między firmą Lockheed Martin i Raytheon, ta druga wycofała się z niego na początku 2020 roku, oddając poniekąd kontrakt konkurentowi. Ten dotyczy opracowania systemu broni precyzyjnego rażenia typu ziemia-ziemia następnej generacji, który musi zapewnić lepsze możliwości w zakresie atakowania i niszczenia celów położonych w głębi pola walki.

Czytaj też: Korea Północna przetestowała kolejny pocisk. Najpewniej był nim Pukguksong-5

Test z 2019 roku

Padł rekord zasięgu PrSM. Lockheed Martin z ważnym kontraktem

Na poletku wyposażenia Armii USA początkowo owoc PrSM uzupełni pociski TACMS/ATACMS parowane z wyrzutniami MLRS i HIMARS, a z czasem całkowicie je zastąpi. Ogłoszenia sprzed 2 lat wspominały o wymogu zachowania wymiarów, pozwalających na zmieszczenie dwóch pocisków w jednym kontenerze startowym i zapewnienia zasięgu 499 km. O niego właśnie rozbija się niedawny test, który nastąpił szybko względem innego ważnego ogłoszenia w tej kwestii – 30 września miało miejsce zatwierdzenie programu PrSM i przejście do fazy rozwoju inżynieryjnego i produkcyjnego.

Czytaj też: Przetestowano hipersoniczny pocisk Chin. Potencjalny koszmar prosto z kosmosu

Dzięki temu, Lockheed zgarnął zresztą 62 mln dolarów na produkcję w ramach Early Operational Capability. Wedle planów, pociski PrSM trafią do użytku przez regularne jednostki w 2023 roku fiskalnym, ale zanim to nastąpi, odbędzie się szereg testów pokroju tych ostatnich z 13 października. Wtedy to bowiem test PrSM w bazie Sił Kosmicznych Vandenberg w Kalifornii zakończył się ustanowieniem nowego rekordowego zasięgu. Jak daleko pocisk poleciał? Tego niestety nie wiemy, bo Lockheed poskąpił informacji na ten temat, ale po wygaśnięciu traktatu INF w kwestii prawnej firma może zapewnić mu zasięg do nawet 5000 km.

Czytaj też: F-35B i Izumo, czyli jak Japonia załatała militarną lukę od czasów II WŚ

Oczywiście test zapewne dotyczył znacznie mniejszego zasięgu i zapewne oscylował w przedziale 800-1000 km, jeśli wywołał tak ważne ogłoszenie, choć oczywiście równie dobrze w grę mogło wejść już ledwie ponad 500 km, aby można było poinformować o rekordzie. Pewne jest jednak, że program PrSM będzie się rozwijał w wielu kierunkach i wzmacniał zarówno niszczycielski charakter, jak i zasięg oraz precyzję pocisku. Obecnie wiadomo, że w najbliższej perspektywie priorytet obejmuje zapewnienie mu zdolności do niszczenia statków na morzu.