google tensor, Wszystko co wiemy o serii Google Pixel 6

Użytkownicy zgłaszają problemy ze smartfonami Pixel 6. Migotanie ekranu, zielona poświata i nie tylko

Długo wyczekiwane smartfony Pixel 6 zadebiutowały 19 października. Od premiery minął więc nieco ponad tydzień, a już użytkownicy zaczęli zgłaszać problemy z wyświetlaczami. Dotyczy to zarówno modelu podstawowego jak i Pro.

Długo wyczekiwaną premierę nowych smartfonów Google mamy już za sobą. W czasie, gdy większość osób skupiła się na niestandardowym procesorze Tensor i jego realnych możliwościach, posiadacze Pixeli 6 zaczęli zgłaszać problemy. Tutaj warto jeszcze zaznaczyć, że dostawy Pixela 6 rozpoczęły się… dzisiaj. Są to więc problemy, które właściwie pokazały się zaraz po wyjęciu z pudełek.

Nie taki świetny ten Pixel 6, jak zachwalało go Google?

W serwisie Reddit zaczęły pojawiać się wpisy posiadaczy nowych Pixeli. Informują oni w nich o problemach, jakie zaczęli zauważać w swoich telefonach. Wkrótce również Android Police doniosło, że podobną usterkę redaktorzy serwisu zauważyli w swoich modelach testowych. Dotyczy to zarówno Pixela 6 jak 6 Pro. Dla pewności sprawdzili oni również poprzednie generacje smartfonów Google, ale podobnych problemów w nich nie zauważono.

Czytaj też: Wszystko co wiemy o Samsungu Galaxy S21 FE – zamieszania ciąg dalszy

O co dokładnie chodzi? O wyświetlacz. Z wpisów na Redditcie dowiadujemy się, o migotaniu ekranu, które pojawia się po krótkim naciśnięciu przycisku zasilania, gdy smartfon jest wyłączony. Jeden z użytkowników dał też znać, że ekran migocze nawet bez naciśnięcia przycisku zasilania.

Kolejnym problemem jest zielona poświata, zauważalna przy niskiej jasności, na ciemnoszarych ekranach. O tym problemie dowiedzieliśmy się z serwisu GSMArena i pojawiła się na modelu Pixel 6. Ten problem pojawiał się również na modelach Pixel 4 XL i 5a.

Źródło: GSMArena

Czytaj też: Samsung prezentuje nakładkę One UI 4.0 opartą na Androidzie 12

I tak, to jeszcze nie wszystko. Tym razem wpis pochodzi z Twittera, a na zamieszczonym nagraniu widzimy… podwójną „dziurę” aparatu. Autor wpisu poinformował, że nie wygląda to na martwe piksele. Google już wymieniło jego wadliwy egzemplarz na nowy.

A to dopiero pierwszy dzień użytkowania Pixel 6, przynajmniej oficjalnie, bo mówi się o kilkunastu egzemplarzach, które trafiły do klientów wcześniej. Problem z podwójnym wcięciem na aparat wydaje się jednorazową wadą fabryczną, jednak być może o kolejnych takich przypadkach dowiemy się dopiero w najbliższym czasie.