Sharp, Hisense, TCL, Vestel – orientalne marki telewizorów. Co warto o nich wiedzieć?

Na rynku telewizorów dzieje się naprawdę sporo, a za sprawą pandemii zainteresowanie dużymi ekranami wzrosło. Telewizja linearna powoli odchodzi w niepamięć, ale jednak telewizory dalej będą cieszyć się dużym powodzeniem. Warto zwrócić uwagę, że obok doskonale znanych producentów telewizorów jak Sony, LG czy Samsung, pojawiają się też inni gracze. Zanim zdecydujemy się na zakup telewizora, warto dowiedzieć się nieco więcej o takich markach jak Sharp, Hisense, TCL czy Vestel.

Kupując telewizor, zwłaszcza ten tańszy, można natknąć się na wiele marek, niekoniecznie tych znanych. Produkty Philipsa, LG, Samsunga czy Sony są powszechnie znane. Współcześnie też doskonale rozpoznajemy markę Xiaomi. Nie brakuje jednak innych logotypów na telewizorach, które już mogą budzić pewne wątpliwości czy zastanawiać.

Vestel

Wspomnianego Vestela na ramce telewizora nie znajdziemy, może się pojawić ewentualnie na tabliczce znamionowej lub w instrukcji obsługi. Natomiast telewizory tego producenta to Toshiba, JVC oraz Hitachi. Trzy legendarne japońskie marki słynące ze sprzętów RTV czy komputerów w latach 90-tych ubiegłego wieku i jeszcze wcześniej. Ostatnio nieco zapomniane, borykające się z różnymi problemami. Turecki Vestel postanowił je odkurzyć.

Vestel to gigant z Azji Mniejszej – firma, której możemy Turkom pozazdrościć. Można nieco z przymrużeniem oka powiedzieć, że Polscy włodarze mocno aspirują do działań Anakry, a Vestel jest przykładem przedsiębiorstwa, które bierze się na przykład za produkcję tureckiego elektrycznego samochodu. Z tą różnicą, że Vestel od lat się prężnie rozwija i realnie ten samochód najpewniej za moment wyjedzie na drogi.

Vestel, jako marka, jest doskonale znany w swoim kraju. W przeszłości przez lata był podwykonawcą dla innych firm RTV i AGD produkując lodówki, piekarniki, telewizory. Z usług Vestela na przykład po dziś dzień korzysta Panasonic przy tańszych modelach telewizorów. Korzystając z doświadczenia i dostępnych rozwiązań (między innymi ścisła współpraca z Dolby,) firma postanowiła sprzedawać własne produkty także w całej Europie. Nabyła więc licencje na marki Toshiba, JVC i Hitachi. W ten sposób na rynku pojawiły się tanie telewizory z Androidem, nieźle wykonane. A już wkrótce w ofercie pojawią się pierwsze ekrany QLED.

Telewizory Vestela należą do kategorii budżetowej, to nie są urządzenia o rewelacyjnych parametrach obrazu. Obraz pozostawia wręcz wiele do życzenia. Jednak mają też niezły dźwięk sygnowany w niektórych modelach Onkyo, oferują często system Android TV, który jest stale aktualizowany, a wzornictwo jest nieco inne niż u konkurencji, a całość dość solidnie wykonana. To ekrany, gdzie mając świadomość i wiedząc na co się decydujemy, nie będziemy zawiedzeni. Z racji dużych przycisków na pilocie wybrałbym ten telewizor dla starszego pokolenia, które też chciałoby zacząć przynajmniej czasami korzystać z serwisów VOD, a nie tylko linearnej telewizji.

Sharp

Zostając w temacie japońskich, marek możemy przejść do Sharpa. To marka, która w świecie wideo znaczyła dużo i jeszcze pewnie będzie znaczyć. Sharp ma już na karku 110 lat istnienia i na szczęście przedsiębiorstwo będzie funkcjonować dalej, choć ostatnia dekada była chyba najtrudniejszą w dziejach firmy. Mocna restrukturyzacja i zmiany sprawiły, że segment konsumencki został ograniczony. To Sharp jako pierwszy na rynek wprowadził gigantyczne ekrany o przekątne 70, 80 i 90 cali. Telewizory Aquos Quattron z czwartym żółtym subpikselem zachwycały głębią obrazu. Rynek poszedł w kierunku Smart TV, a Sharp sprzedał prawa do produkcji sprzętu RTV firmie UMC braci Khabliev. Jednak, gdy Japońskiego Sharpa przejął Foxconn, zaczął też starać się o powrót telewizorów w Europie do macierzy i to się udało.  Osetyjczycy teraz poszli w rozwój marki premium – Loewe.

Co ważne, Sharp odkupiło 100% udziałów w fabryce w Ostaszewie (Łysomice pod Toruniem) i to właśnie tam powstają telewizory Sharpa na rynek Europejski. Co więcej, za to jak te produktu ostatecznie będą wyglądać odpowiada Polak. Dyrektorem telewizorów jest Adrian Wysocki, który wierny marce pozostaje od lat. To świadczy o pewnej wizji rozwoju, w niedalekiej przyszłości należy spodziewać się nowych produktów. Obecnie Sharp podbija rynek tanich telewizorów z Android TV.

Czytaj też: Sharp IFA Experience 2021. Sharp pokazał nam całą gamę nowych produktów

Hisense

Czas przenieść się do Chin. O marce Hisense mało kto słyszał, jeśli chodzi o zakup produktów. Natomiast logo przewija się już dość często, chociażby w trakcie transmisji sportowych jak Euro 2020. Hisense to kolejny, obok Xiaomi, Huawei czy TCL, duży gracz z państwa środka, który dotychczas w Polsce nie był zbyt obecny na rynku telewizorów. Za to warto wiedzieć, że firma przejęła Słoweńską markę AGD – Gorenje. Warto o tym wiedzieć decydując się na lodówki, pralki czy klimatyzacje z logo Hisense. Sama marka powstała w 1969 roku. Wygląda, że teraz na dobre wkroczyli do Polski.

Telewizory Hisense są o tyle ciekawe, że wyróżniają się na tle innych produktów na rynku i są bardzo różnorodne. Firma ma zarówno tanie modele LCD, modele z kropką kwantową, ekrany OLED, a wkrótce wprowadzi też miniLED. Ma też „telewizory laserowe”, czyli projektory krótkiego rzutu z dedykowanym ekranem. W przeciwieństwie do konkurencji, firma rozwija swój własny system VIDAA, który działa naprawdę sprawnie, choć na razie nie rozpieszcza aplikacjami. Szybkość działania, doskonały stosunek ceny do możliwości to argumenty za tymi telewizorami.

TCL

Marka TCL jest najdłużej na naszym rynku i powinna być już dobrze znana. To jeden z głównych globalnych graczy odpowiadających za produkcje telewizorów, będący w top 3 producentów. Choć nie wszystkie urządzenia wychodzą z logo TCL. Chińczycy wciąż kontynuują linię telewizorów z marką Thomson, a poza tym wykonują produkty na zlecenie innych firm, w przeszłości na przykład dla IKEA. Montaż urządzeń przygotowanych w państwie środka na rynek europejski odbywa się w Żyrardowie.

W przypadku TCL warto zwrócić uwagę, że to nie jest już firma naśladująca innych czy walcząca jedynie o rynek tanich telewizorów. Ma bogate portfolio urządzeń ze średniej półki. Jednak to właśnie TCL pierwszy wprowadził na rynek telewizory z podświetlaniem MiniLED, jeszcze w 2020 roku. TCL ma swoje fabryki matryc, olbrzymie centra badawczo-rozwojowe i ambitne plany. Więc zdecydowanie jest to gracz, którego nie wolno lekceważyć, chociaż czasem w produktach brakuje pewnych szlifów, jeśli chodzi o detale.

Giganci branży mieli wiele lat na ugruntowanie swojej pozycji. Nowe firmy podgryzają ich, chcą ugryźć kawałek tortu dla siebie. Myśląc o zakupie telewizora, zwłaszcza tego tańszego, nie sposób przejść obojętnie obok tych marek.