NASA wyda miliardy na schłodzenie wulkanu Yellowstone? Ambitny plan miałby zapobiec katastrofie

NASA ma świadomość, że zagrożenie uderzeniem kosmicznej skały, takie jak to sprzed 65 milionów lat jest mało realne. Znacznie bardziej prawdopodobną perspektywą jest natomiast katastrofalna w skutkach erupcja jednego z ziemskich superwulkanów.

Jako że wzrost aktywności na terenie Parku Narodowego Yellowstone wydaje się jednym ze scenariuszy prowadzących do – co najmniej – międzynarodowej klęski głodu, to nie powinny dziwić przygotowania NASA na taką okoliczność. Okazuje się, iż amerykańska agencja już w 2017 roku opracowała plan, w myśl którego kaldera wulkaniczna mogłaby zostać schłodzona. Wartość projektu wynosi 3,46 mld dolarów, czyli niemal 15 miliardów złotych.

Czytaj też: Jak przewidzieć erupcje wulkaniczne? Spojrzeć na nie z kosmosu!

Na Ziemi znajduje się około 20 superwulkanów, a większe erupcje występują średnio raz na 100 000 lat. Przedłużająca się wulkaniczna zima spowodowana erupcją takiego superwulkanu mogłaby uniemożliwić ludzkości wyprodukowanie wystarczającej ilości żywności dla całej populacji, co doprowadziłoby do powszechnego głodu.

Brian Wilcox, NASA Advisory Council on Planetary Defense

Erupcja superwulkanu Yellowstone mogłaby wywołać światową klęskę głodu

Jakby pomysł na schłodzenie Yellowstone nie był już wystarczająco… intrygujący, to dodajmy do tego fakt, iż NASA proponuje również praktyczne wykorzystanie tamtejszej energii w celu uzyskania jej ekologicznego źródła. Jak miałoby to wyglądać? Chodzi o wpompowanie zimnej wody pod ciśnieniem do wnętrza superwulkanu. Wcześniej, poza granicami Parku, zostałyby natomiast wywiercone otwory, przez które ta woda zostałaby następie wpompowana.

Czytaj też: Erupcja Yellowstone utworzyłaby „gigantyczną dziurę” w USA

Jak przyznaje sam Wilcox, przedstawiony plan jak na razie ma wyłącznie teoretyczny charakter. Nie wiadomo też nic na temat potencjalnych zagrożeń, które mogłyby z niego wynikać. Z drugiej strony, pomysł mógłby zostać sfinansowany przez firmy zajmujące się wykorzystywaniem energii geotermalnej. Woda wypływająca z Yellowstone przy odpowiednim ciśnieniu mogłaby bowiem rozgrzewać się do nawet 350 stopni Celsjusza. W takich warunkach stanowiłaby idealne źródło energii. Jako że Yellowstone wybucha średnio raz na 600 000 lat, a od ostatniej erupcji minęło ponad 600 000 lat, to jakiekolwiek działania mające na celu zapobieżenie katastrofie wydają się na wagę złota.