audi-e-tron

Nowa wersja modelu Audi E-TronD, tak prezentuje się zakamuflowana na zdjęciach. Co o nim wiemy?

Wiemy na przykład, że szykowany teraz lifting modelu Audi E-Tron przestanie być produkowany w 2026 r. Wtedy to bowiem zastąpi go nowy, prestiżowy model SUV-a Audi, czyli Audi Q8 E-Tron. Choć znając Grupę Volkswagena nie zdziwiłbym się, gdyby Q8 E-Tron nie różnił się jakoś znacząco od najnowszej wersji E-Trona, a w całym tym zamieszaniu chodziło o usystematyzowanie nazewnictwa nowych elektrycznych modeli.

Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę fakt, że zapowiadane Q8 E-Tron ma powstać na zupełnie nowej platformie, a nie – tak jak obecnie produkowany E-Tron, na zmodyfikowanej MLB Evo, zapewne będzie jeszcze większe, czym jeszcze bardziej przekona do siebie swoich potencjalnych klientów. To jest w ogóle dość ciekawy wątek – w przyszłym roku Audi zaprezentuje jeszcze jedną, nową platformę o nazwie PPE, na której powstaną m.in. Q6 E-Tron i nowe Porsche Macan.

Czytaj również: Elektryczne kombi Audi RS6 E-Tron nadchodzi? Znamy nowe szczegóły

Na razie jednak, czyli do 2026 r. E-Tron nie znika z oferty Audi. Zamiast tego, w przyszłym roku do sprzedaży trafi jego odświeżona wersja, której zakamuflowany egzemplarz testowy został dostrzeżony na drogach publicznych. Co się zmieniło? Wszystko, czego wymagają najnowsze trendy – przednie reflektory zostały odrobinę pomniejszone, zapewne po to, żeby nadać im nieco bardziej agresywny kształt no i dość mocno zmieniono wygląd grilla, który zamiast standardowego ożebrowania otrzymał sześciokątne wloty powietrza.

Na zdjęciach szpiegowskich widać również drobne zmiany w led-owym wzorze tylnych świateł i zmianę koloru ich obudowy z czerwonego na przezroczysty. Szczerze mówiąc to nie wiem, czy jestem fanem tego pomysłu, ale może to tylko urok egzemplarza przedprodukcyjnego.

Z wstępnie potwierdzonych przez Audi informacji wynika również, że nowy E-Tron otrzyma nowy zestaw akumulatorów, co ma bardzo pozytywnie wpłynąć na jego zasięg. Nie liczcie jednak na żadne dane wyrażone w liczbach. To jeszcze nie jest ten moment. Niemniej jednak widać, że Grupa Volkswagena jest całkiem nieźle przygotowana na nadchodzące przepisy, które zakażą sprzedaży samochodów spalinowych na terenie Unii Europejskiej i mają wejść w życie w 2035 r.