kia-niro

Nowa Kia Niro wygląda super, choć nieco kontrowersyjnie

Obecna generacja Niro nie wyróżniała się jakoś bardzo na tle innych kompaktowych crossoverów. Ot, taka kolejna, trochę podniesiona Kia, nic specjalnego. Na szczęście w przypadku nowej generacji nie mogę napisać tego samego.

Większość prasy motoryzacyjnej ekscytuje się najbardziej tyłem nowej Niro. Ja z kolei jestem zachwycony jej przodem. Strasznie podoba mi się to, że to podświetlane przedłużenie górnej części grilla umieszczono nad przednimi reflektorami i dobrano kształt wszystkich elementów w taki sposób, że przód tworzy bardzo spójną i bardzo futurystycznie wyglądającą całość, która moim zdaniem prezentuje się o wiele lepiej, niż w przypadku koncepcyjnego modelu HabaNiro, na którym wzorowano wygląd wersji produkcyjnej.

Patrząc na auto z profilu, od razu rzucającymi się w oczy elementami są plastikowe osłony dolnej części drzwi, które przechodzą płynnie w osłonę przedniego nadkola. Z tyłu z kolei, osłona nadkola zlewa się z kontrastowym wykończeniem słupka C, na który zachodzą bardzo wysokie światła tylne w kształcie bumerangu. Dwukolorowe wersje nadwozia nie są oczywiście żadną nowością, ale Kia zaprezentowała tu mocno nieszablonowe podejście, które z pewnością znajdzie zarówno swoich zwolenników, jak i zagorzałych przeciwników.

Kia Niro dostępna będzie w trzech wersjach silnikowych

Jeśli chodzi o wersje silnikowe, to na razie wiemy tylko tyle, że dostępne będą trzy: hybryda, hybryda ładowana z gniazdka i wersja z napędem elektrycznym. Producent nie podaje na razie danych technicznych dotyczących wersji silnikowych, możemy jednak założyć, że nowa generacja bazować będzie na tych samych jednostkach napędowych, które montowane są w obecnej. Dojdzie oczywiście kilka usprawnień, ale nie będzie to nic przełomowego.

Czytaj również: Oto Kia EV9, czyli kolejny ogromny SUV z napędem elektrycznym. Na razie w wersji koncepcyjnej

Podczas oficjalnej prezentacji samochodu, przedstawiciele Kii skupili się bardziej na nowym wnętrzu Niro. Mogliśmy dowiedzieć się na przykład tego, że materiał, którym pokryto konsolę centralną wyprodukowano przy użyciu zrecyklingowanych tapet. Albo że, tapicerka na siedzeniach to bio-poliuretan zmieszany z Tencelem – ekologicznym materiałem produkowanym z bambusa. Jedynym elementem wnętrza, który nie bardzo przypadł mi do gustu jest sama kierownica, która swoim wyglądem jakoś w ogóle nie zachęciłaby mnie do jazdy tym autem.

Gdybym miał je kupować, zażyczyłbym sobie montaż kierownicy z obecnej generacji Sorento. Reszta wnętrza wygląda bardzo dobrze. Ekrany na desce rozdzielczej połączone jedną taflą szkła i nieduży panel klimatyzacji to bardzo ładny, użytkowy minimalizm, a jednolita linia tworzona przez idące w górę podłokietniki na boczkach drzwi i górną część deski rozdzielczej nawiązuje trochę do starych, japońskich wnętrz aut osobowych, co dla mnie jest kolejnym plusem.

Ekologiczny charakter nowej Niro podkreślać będzie również jej inteligentny tryb Greenzone Drive Mode, dzięki któremu, po wjechaniu do wytyczonej strefy czystego transportu, Niro automatycznie wyłączy swój silnik spalinowy i będzie poruszać się tylko i wyłącznie na prądzie. Przynajmniej dopóki prąd się nie skończy. Takie strefy będą zapisane automatycznie w mapach wbudowanej nawigacji samochodu, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby użytkownicy dodawali do tej bazy swoje własne strefy, w których wolą jeździć bezemisyjnie.

Więcej szczegółów na temat specyfikacji technicznej nowej generacji Kii Niro poznamy w przeciągu kilku najbliższych miesięcy.