latajacy samochod

Latający samochód dostał zielone światło w Japonii. Nad Osaką pojawią się podniebne taksówki

Pierwszym latającym samochodem, który otrzymał certyfikat bezpieczeństwa od japońskiego Ministerstwa Ziemi, Infrastruktury, Transportu i Turystyki (MLIT) jest model SD-03 produkowany przez tokijską firmę SkyDrive.

Otrzymany certyfikat bezpieczeństwa oznacza, że konstrukcja, wydajność oraz wytrzymałość modelu SD-03 spełniają wszystkie wymogi dotyczące bezpieczeństwa i ochrony środowiska. Nie oznacza to jednak, że latające pojazdy firmy SkyDrive zaczną od jutra świadczyć usługi przewozu osób.

Zanim do tego dojdzie minie jeszcze trochę czasu. SkyDrive zakłada, że pierwsze loty komercyjne z wykorzystaniem SD-03 (lub jego modelowego następcy) rozpoczną się w 2025 r. Pierwszą strefą, w której pojawią się japońskie latające taksówki, będzie rejon zatoki Osaka.

Jednoosobowy latający samochód oznacza loty autonomiczne

Konstrukcja SD-03 może budzić kilka kontrowersji, jeśli mówimy o wykorzystaniu jej do lotów pasażerskich. Po pierwsze, pojazd w swojej obecnej iteracji jest w stanie pomieścić tylko jedną osobę. Oznacza to, że SkyDrive, oprócz samej konstrukcji latającego samochodu, musi opracować autonomiczny system do sterowania pojazdem lub polegać na zdalnych operatorach kontrolujących każdy lot. Nie wspominając już o tym, że przewóz pojedynczych pasażerów może okazać się po prostu nieopłacalny. Pojazdy z większą liczbą miejsc zapewniłyby na pewno większą zyskowność całego projektu.

Kolejną kwestią jest otwarta kabina pojazdu, która zapewne świetnie sprawdzi się, jeśli chodzi o podziwianie widoków z góry, jednak lot podczas deszczu nie będzie przyjemny.

Czytaj również: Latający hipersamochód LEO Coupe od Urban eVTOL zmieści się w garażu i rozpędzi do 402 km/h

Większa moc i zasięg byłyby wskazane

SD-03 może poruszać się z maksymalną prędkością 48 km/h i pozostawać w powietrzu przez ok. 10 minut – nie są to idealne parametry, jeśli mówimy o lotach komercyjnych. Być może SkyDrive planuje zmodernizować sam napęd pojazdu, SD-03 obecnie utrzymywany jest w powietrzu przez 8 śmigieł (po 2 na każdym ramieniu).

Tę liczbę można by podwoić, wykorzystując rozwiązania z… wyścigowych wersji samochodów latających. Tak, owszem, mamy już wyczynowe wersje tego typu pojazdów, a pierwsze mistrzostwa w ich pilotowaniu, czyli eVTOL Grand Prix, mają odbyć się w przyszłym roku.

W swoim oświadczeniu organizatorzy tego wydarzenia całkiem słusznie stwierdzili, że „nic nie przyspiesza postępu technicznego tak, jak rywalizacja sportowa”. Ich zdaniem eVTOL Grand Prix odegra „taką samą rolę, jaką pionierzy Formuły 1 odegrali prawie sto lat temu w napędzaniu rozwoju technicznego i budowaniu akceptacji społecznej dla nowej rewolucji mobilności”.