Dlaczego warto grać i pracować na sprzęcie NVIDIA? Odpowiadamy!

Przez ubiegłe lata NVIDIA zdecydowanie wyszła na prowadzenie, co tyczy się zarówno wydajności, jak i zaawansowania, dzięki szeregu technologii. Dziś postaramy się przekonać Was do tego, dlaczego warto grać i pracować na sprzęcie NVIDIA, a to tyczy się zarówno dedykowanych kart graficznych do komputerów stacjonarnych, jak i laptopów w nie wyposażonych.

Technologia NVIDIA otwiera zupełnie nieznane do niedawna furtki. Zwiększa wydajność, poprawia grafikę, a nawet obniża opóźnienia

Oczywiście kiedy wspominamy o „sprzęcie NVIDIA” mamy na myśli przede wszystkim karty graficzne, które od dwóch już generacji weszły w erę „RTX”. Powoli w zapomnienie przechodzą już starsze modele GeForce GTX, jako że NVIDIA skupia się teraz na GeForce RTX, których procesory graficzne posiadają dwa unikalne i wyjątkowe rodzaje nowych rdzeni. Mowa o Tensor, przyspieszających obliczenia związane ze sztuczną inteligencją oraz o RT, odpowiadających za realizowanie technik Ray Tracingu w czasie rzeczywistym.

Czytaj też: Wyjaśniamy tajemnice USB i wskazujemy, dlaczego USB-C jest tak rewolucyjny

Wśród tych technologii znajdują się wręcz prezenty, które pokochają Twoje gry. Mowa zwłaszcza o wyjątkowym trio – super rozdzielczości Deep Learning Super Sampling (DLSS), Ray Tracingu w czasie rzeczywistym oraz funkcji Reflex. Te trzy technologie nie są wprawdzie obecne w każdej grze, ale nawet z osobna każda z nich jest w stanie wnieść wrażenia z rozgrywki na nowy poziom.

Tak też NVIDIA Ray Tracing dba o to, aby cienie, odbicia i oświetlenie było możliwie najbardziej zbliżone do naturalnego. Dokonuje tego kosztem płynności, ale te spadki z nawiązką kompensuje DLSS, dzięki wyspecjalizowanemu skalowaniu rozdzielczości w czasie rzeczywistym z wykorzystaniem specjalnych sieci sztucznej inteligencji. Poza tym wydajnościowym i wizualnym poletkiem, NVIDIA zadbała też o zmniejszenie input-laga, czyli opóźnień na poziomie mysz-monitor. Zawdzięczamy to technologii Reflex, która sprawia, że gry stają się bardziej responsywne, a my (gracze) po prostu szybsi od przeciwników.

Czytaj też: Niższe opóźnienia i szybsze reakcje, czyli NVIDIA Reflex w pigułce

Jeśli zastanawia Was to, czy te technologie mają jakikolwiek użytek w rzeczywistości, to koniecznie przyjrzyjcie się przytoczonym przykładom w formie grafik i nagrań. Osobiście sprawdziłem dokładnie ledwie kilka dni temu skuteczność każdej z nich i jestem w stanie podtrzymać zdanie sprzed ponad trzech już lat, kiedy napisałem na łamach innego serwisu, że NVIDIA zmienia gry na lepsze.

Dziś mam ku temu jeszcze więcej powodów, bo nie raz czytałem komentarze i spotykałem się z opiniami, że gdyby nie DLSS, to wiele świetnych gier AAA umknęłoby części graczy, którzy zwyczajnie nie mogą zdzierżyć niskiej płynności w wysokich rozdzielczościach. Podobnie sprawa ma się z niedawno udostępnioną technologią Image Scaling, która wprawdzie nie jest tak skuteczna, jak DLSS, ale z czasem stanie się bardziej wszechstronną i łatwiej dostępną funkcją, nie wymagając do działania kart GeForce RTX.

Nie tylko gry, ale też praca, czyli co NVIDIA ma do zaoferowania dla profesjonalistów?

Do tej pory skupialiśmy się głównie na tym, czego działanie umożliwiają rdzenie RT i Tensor, więc czas przejść do tego, co jest podstawą – surowej wydajności. Czegoś, co bezpośrednio można powiązać nie tylko z wyższą płynnością i jakością gier, ale też przyjemniejszą i tym samym skuteczniejszą pracą. Na tym poletku NVIDIA również jest istnym hegemonem na rynku, oferując obecnie najwydajniejsze karty graficzne zarówno do komputerów stacjonarnych (GeForce RTX 3090), jak i laptopów (GeForce RTX 3080).

Czytaj też: Opowiadamy o Intel Thread Director, czyli wyjątkowej funkcji dla Windowsa 11

Oczywiście to już najwyższa półka, za którą trzeba słono zapłacić, ale trudno nie docenić przewagi, którą zapewnia wspomniany flagowiec (RTX 3090). Ten łączy w sobie największy konsumencki procesor graficzny (GPU) na rynku – GA102, który ma do zaoferowania 10496 rdzeni CUDA (FP32), 82 rdzeni RT, 328 Tensor i 112 jednostek ROP z aż 24 GB pamięci GDDR6X na 384-bitowej magistrali. Wystarczy wspomnieć, że VRAM zapewnia 936 GB/s przepustowości, aby zwłaszcza pracujący na swoim sprzęcie poczuli potęgę, skrywającą się za tymi liczbami.

Domniemany GeForce RTX 3090 Ti na PCIe 5.0, GeForce RTX 3090 Ti, NVIDIA GeForce RTX 3090 Ti, RTX 3090 Ti

Oczywiście GeForce RTX 3090, to tylko ta wyjątkowa wisienka na torcie. Oprócz niej możemy sięgnąć po szereg innych, mniej wydajnych modeli kart graficznych – od RTX 3060 do RTX 3080 Ti, które znacząco różnią się możliwościami i tym samym zapewniają okazalszy wybór każdemu klientowi. Warto tutaj wiedzieć, że specyfikacja kart desktopowych jest odmienna względem mobilnych, których obecnie jest na rynku znacznie mniej (od RTX 3050 Mobile do RTX 3080 Mobile). Nie tylko pod kątem energetycznym i temperaturowym (modele do laptopów są bardziej ograniczone), ale też specyfikacji GPU.

Jeśli już przy profesjonalnym zastosowaniu jesteśmy, nie sposób ominąć tej „pracowniczej” sfery, o którą dba NVIDIA, chcąc, żebyście podkręcili swoje najlepsze pomysły. Kupując laptopy NVIDIA Studio, możecie być pewni, że wykonacie na nich wszystko, co tyczy się operowania na komputerze – od grafiki po wideo i nie tylko. W te święta możecie nawet wspomóc swoje zaplecze software, zgarniając kod na 3-miesięczną subskrypcję Adobe Creative Cloud w specjalnych promocjach.

Czytaj też: Jak AMD radzi sobie z zasilaniem Ryzenów? Wyjaśniamy PPT i PBO

Oprócz wspomnianej „surowej wydajności” wyposażone w karty NVIDIA GeForce RTX laptopy są w stanie przyspieszyć ponad 70 aplikacji użytkowych, ale to nie wszystko. Znacznie bardziej wyjątkowy jest dostęp do sterowników NVIDIA Studio, które zapewniają wyższą stabilność, co przy pracy nad czasochłonnymi projektami jest wręcz zbawienne. Oprócz tego możecie liczyć na aplikację NVIDIA Broadcast specjalnie z myślą o nagrywaniu i transmisjach na żywo, czego świetną częścią jest funkcja RTX Voice, którą przetestowaliśmy dla Was w przeszłości. Oprócz tego możecie liczyć na dostęp do NVIDIA Omniverse oraz NVIDIA Canvas

Do grania i do pracy. Sięgając po sprzęt NVIDIA, trudno o pomyłkę

Biorąc pierwszy lepszy laptop z brzegu, którego napędza sprzęt NVIDIA, od razu widać, że można na nim zarówno pograć, jak i popracować. Świetnym tego przykładem jest laptop MSI Creator A10UH-489PL, łączący w sobie procesor Intel Core i7-10870H, kartę graficzną GeForce RTX 3080, 32 GB pamięci RAM i 2000 GB dysk SSD. Wydajność jednak, to nie wszystko, co akcentuje zwłaszcza dobrej jakości 15,6-calowy ekran o rozdzielczości 3840 x 2160 pikseli, którego docenią wszyscy graficy.

Coś bardziej gamingowego? Widzicie to powyżej, a tym „czymś” jest ASUS ROG Strix SCAR 17 G733, w którym znajdziemy nie tylko najmocniejszą mobilną kartę graficzną, ale też 8-rdzeniowy procesor Ryzen 9 5900HX, 32 GB pamięci RAM DDR4-3200 oraz zaprzężone w RAID 0 dyski SSD na PCIe 3.0 o pojemności 1 TB każdy. Całość dopełnia ekran o rozdzielczości wprawdzie „tylko” Full HD, ale za to o 300-Hz odświeżaniu.

Tekst powstał przy współpracy z firmą NVIDIA