Myśliwiec Typhoon, typhoon, RAF

Myśliwiec Typhoon z pierwszą krwią. Zestrzelił po raz pierwszy cel powietrzny

14 grudnia 2021 roku w rejonie amerykańsko-brytyjskiej bazy wojskowej At Tanf, która leży w południowej Syrii kilka kilometrów na północ od granicy z Irakiem, miało miejsce coś wyjątkowego i wręcz historycznego. Wszystko dzięki temu, że myśliwiec Typhoon FGR4 po raz pierwszy od wejścia na służbę zestrzelił wrogiego latającego drona, zaliczając jednocześnie wyjątkowe, bo swoje pierwsze „zestrzelenie w powietrzu”. Jednak jest to wiekopomne wydarzenie nie tylko ze względu na sam myśliwiec.

Wyjątkowy dzień dla RAF i nie tylko. Zestrzelenie latającego drona nad bazą w Syrii zapisało się na trzech kartach historii

Myśliwce Typhoon FGR4 to jednomiejscowe warianty z ulepszeniami przynajmniej Block 5, które w liczbie prawie 150 egzemplarzy pełnią czynną służbę m.in. w brytyjskich Królewskich Siłach Powietrznych (RAF – Royal Air Force). Z kolei o tym pierwszym udanym zestrzeleniu wrogiego celu powietrznego w bojowych warunkach na ich koncie poinformowało samo Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii.

Czytaj też: Widmo porażki nad hipersonicznym pociskiem ARRW USA. Wynik trzeciego testu AGM-183A niepokoi

Podczas tego incydentu myśliwce Typhoon prowadziły rutynowe patrole w rejonie. W pewnym momencie otrzymały polecenie zbadania sprawy dwóch bezzałogowych dronów latających (UAV), z których jeden zaczął wkraczać coraz głębiej w przestrzeń powietrzną bazy At Tanf. Dlatego podjęto decyzje o jego zestrzeleniu z wykorzystaniem pocisku rakietowego MBDA ASRAAM, czyli tego, z rodzaju pocisków krótkiego zasięgu, który skierował się na cel, wykorzystując system na bazie podczerwieni.

Czytaj też: Tak satelita „widzi” bombowiec stealth. Spójrzcie na satelitarne zdjęcie B-2 Spirit w locie

Warto zaznaczyć, że pocisk ten kosztuje około 200 tysięcy funtów, czyli grubo ponad milion złotych, ale tak ostra reakcja nie dziwi po październikowym ataku na bazę. W niej wprawdzie nikt nie zginął, choć atak wyrządził szkody w jej infrastrukturze. Nie zidentyfikowano jednak tego niedawno zestrzelonego drona i nie wiadomo, czy miał na pokładzie np. materiały wybuchowe.

Czytaj też: Rosyjska rakietowa korweta spłonęła i najpewniej trafi na złom. Co spotkało Prowornyj?

Dla pocisku MBDA ASRAAM ten moment był pierwszym w jego historii przykładem bojowego użycia pomimo aż 23 lat na służbie. Było to zresztą również pierwsze od prawie 40 lat udane zestrzelenie celu powietrznego w wykonaniu RAF, bo ostatnie wpadły na konto brytyjskich sił powietrznych w 1982 roku podczas wojny o Falklandy i tamtejszego starcia powietrznego z argentyńskimi Douglas A-4 Skyhawk.