zagrożenia hipersoniczne, Pentagon zagrożenia hipersoniczne, Stratolaunch

Pentagon chce zniwelować zagrożenia hipersoniczne. Olbrzymi The Roc w tym pomoże

Pociski hipersoniczne stały się w ostatnich latach kolejnym kamieniem milowym w myśl rozwoju coraz to bardziej niszczycielskiej broni. Rozwijają je Chiny, Rosja, czy USA, które doskonale zna ich zalety i tym samym ma zamiar z nimi walczyć. Dlatego też firma Stratolaunch doczekała się kontraktu, na mocy którego Pentagon chce zniwelować zagrożenia hipersoniczne.

Jakim sposobem Pentagon chce zniwelować zagrożenia hipersoniczne?

Amerykańska firma lotnicza Stratolaunch pochwaliła się podpisaniem kontraktu badawczego z Missile Defense Agency (MDA), czyli częścią Departamentu Obrony USA (DoD). Ten kontrakt obejmuje usługi testowania lotów hipersonicznych i to wcale nie dziwi, bo DoD już od dłuższego czasu koncentruje się na pociskach hipersonicznych. Nie bez powodu, a ze względu na istotne zagrożenia, jakie ze sobą niosą, a wśród nich znajdują się trudności w wykrywaniu, śledzeniu i finalnie ich przechwytywaniu.

Czytaj też: Czy sztuczna inteligencja może likwidować ludzkie cele? ONZ wkrótce odpowie na to pytanie

W przeciwieństwie do pocisków balistycznych, te hipersoniczne nie tylko osiągają znacznie wyższe prędkości, ale też mogą wymanewrowywać tarcze antyrakietowe, zmieniając swój kurs na drodze do celu. USA musi więc postarać się o to, aby w razie konfliktu było w stanie przeciwdziałać tym pociskom. Najnowszy kontrakt z Stratolaunch to umożliwi, bo ta firma dostarczy MDA cele, które naśladują zagrożenia hipersoniczne, co pomoże rozwijać systemy obrony przeciwrakietowej.

Firma planuje rozszerzyć istniejące zasoby Departamentu Obrony w zakresie testów lotniczych poprzez przystępne cenowo, komercyjnie zakontraktowane, szybkie w realizacji hipersoniczne testy lotnicze dla Departamentu Obrony i jego głównego partnera wykonawczego

– czytamy w komunikacie.

Czytaj też: Specjalny wariant BrahMos przetestowany. Co udowodnił indyjski naddźwiękowy pocisk manewrujący?

Kontrakt dla Stratolaunch nie jest przypadkiem, bo tak się składa, że ta firma jest właścicielem i operatorem The Roc. To największy na świecie samolot (pod kątem rozpiętości skrzydeł) z łącznie sześcioma silnikami Boeinga 747 i skrzydłami o rozpiętości 117 metrów, który na dodatek posiada platformę startową, która może wystrzeliwać m.in. hipersoniczny pojazd Talon-A wielokrotnego użytku. Ten ma odbyć swój pierwszy lot testowy w przyszłym roku.

Reklama

Czytaj też: Jak pewnego dnia inżynier RAF przypadkowo wystartował myśliwcem?

Ten mierzy 8,5 metrów długości, jego rozpiętość skrzydeł sięga 3,4 metrów, a waga 2722 kilogramów. Rozpędza się do prędkości rzędu 6 Mach i choć może startować i lądować autonomicznie z konwencjonalnego pasa startowego, to może być również wystrzeliwany z pokładu wspomnianego The Roc w locie na wysokości 10000 metrów. Ten samolot może zresztą przyjąć na pokład do trzech Talon-A.